Trump o władzy: Nie potrzebuję prawa międzynarodowego, tylko mój rozum może mnie powstrzymać.
Jak informuje ТСН: Donald Trump otwarcie wyraził swoje poglądy na temat władzy, twierdząc, że siła narodowa ma większe znaczenie niż przepisy prawa czy umowy międzynarodowe. W wywiadzie z czterema dziennikarzami w Białym Domu podkreślił koniec ery tradycyjnej dyplomacji.
„Nie potrzebuję prawa międzynarodowego”
Na pytanie dziennikarzy o możliwe ograniczenia jego globalnej władzy, Trump odpowiedział:
„Tak, jest jedna rzecz. Moja własna moralność. Mój własny rozum. To jedyne, co może mnie powstrzymać.”
Podkreślił, że „nie potrzebuje prawa międzynarodowego”, ponieważ „nie zamierza krzywdzić ludzi”. Odpowiadając na pytanie o przestrzeganie międzynarodowych norm przez jego administrację, stwierdził: „To zależy od tego, jak zdefiniujesz prawo międzynarodowe”.
Grenlandia jako „psychologiczny sukces”
Trump potwierdził swoje intencje dotyczące zakupu Grenlandii, nawet jeśli grozi to NATO. Jego motywacja okazała się nie tylko strategiczna, ale i osobista. Wyjaśnił:
„Bo to jest to, co czuję jako psychologicznie potrzebne do sukcesu. Uważam, że posiadanie daje ci to, czego nie możesz osiągnąć [w inny sposób – red.]. Posiadanie daje ci rzeczy i elementy, których nie możesz zdobyć, po prostu podpisując dokument.”
Wenezuela i bal
Wywiad wyraźnie pokazał priorytety Trumpa. Kiedy dziennikarze zapytali o możliwość wyborów w Wenezueli, prezydent zawiesił pytanie, gdy do biura przyniesiono makietę przebudowy sali balowej Białego Domu.
„Jestem wielkim fanem demokracji, ale pozwólcie, że pokażę wam to, zanim będę mówił o demokracji” – powiedział Trump, z zapałem prezentując plany remontu i nową marmurową podłogę, przedstawiając siebie jako „ambitnego budowniczego”.
„Dzieci” w rządzie i telefon od Petro
Trump zachowywał się jak gospodarz programu, nazywając swojego wiceprezydenta i sekretarza stanu „dziećmi”. Dziennikarze zauważyli, że obaj politycy mieli na sobie buty, które Trump im podarował.
Aby pokazać swój status światowego lidera, Trump odebrał telefon od prezydenta Kolumbii Gustava Petro i rozmawiał z nim prawie przez godzinę, w trakcie wywiadu, w obecności prasy. Po rozmowie zauważył:
„Myślicie, że Biden mógłby to zrobić?”
Trump wspomniał także, że „ocalił” NATO, podkreślając swoją ważną rolę w zachowaniu Sojuszu.
Te wypowiedzi Trumpa odzwierciedlają jego niezwykłe podejście do stosunków międzynarodowych i polityki wewnętrznej. Prezydent chce pokazać, że jego administracja działa według swoich zasad, odrzucając tradycyjne normy dyplomatyczne. Może to mieć poważne konsekwencje dla stosunków międzynarodowych i globalnej stabilności, gdyż takie oświadczenia budzą niepokój wśród sojuszników i partnerów USA. Wydarzenia, które mają miejsce, pokazują, jak ważne jest monitorowanie pozycji USA na arenie międzynarodowej w nowych warunkach.
Czytaj także
- Przełom w relacjach z Teheranem: Trump zatwierdza porozumienie – rozejm, zniesienie obciążeń i kwestia atomowa
- Na szczycie G7 Trump zaproponował układ: wsparcie dla Kijowa w zamian za pomoc wobec Teheranu
- Szczyt G7: nowe dostawy obrony powietrznej dla Ukrainy i zaostrzenie sankcji
- Szczyt G7 w Évian: Trump przyznał, że Putin nie dąży do pokoju na Ukrainie
- Przełom w relacjach USA–Iran: Trump parafuje porozumienie, które ma zakończyć konflikt
- Pierwsze tankowce przepłynęły przez Cieśninę Ormuz po porozumieniu USA–Iran

