Setki milionów w błoto? Dowódca ukraińskiego wywiadu o skali dezercji i stratach budżetu.

Setki milionów w błoto? Dowódca ukraińskiego wywiadu o skali dezercji i stratach budżetu
Setki milionów w błoto? Dowódca ukraińskiego wywiadu o skali dezercji i stratach budżetu

Ucieczki z wojska – rosnący problem

Jak informuje TSN.ua: Denys Jarosławski, oficer dowodzący jednostką rozpoznawczą Sił Zbrojnych Ukrainy, alarmuje w sprawie masowego opuszczania jednostek przez zmobilizowanych żołnierzy. Podkreśla, że każde takie zdarzenie to ogromne obciążenie dla finansów państwa, ponieważ koszt przeszkolenia jednego rekruta waha się od 20 do 100 tysięcy hrywien.

Jarosławski zwraca uwagę, że wielu uciekinierów od początku nie miało zamiaru służyć. Jego zdaniem to nie tylko kłopot dla dowództwa, ale przede wszystkim dodatkowy ciężar dla budżetu.

„To nie rozwiązanie problemu, a jedynie dodatkowe obciążenie finansowe” – Denys Jarosławski.

Skala zjawiska pozostaje tajemnicą

Jak wynika z doniesień, zmobilizowani porzucają jednostki już na etapie podstawowego szkolenia, zaraz po dotarciu do brygady bojowej, a nawet podczas pierwszego kontaktu z wrogiem. Oficjalne dane dotyczące liczby przypadków samowolnego opuszczenia jednostek oraz dezercji są w Ukrainie utajnione, co uniemożliwia pełną ocenę sytuacji.

„A co dalej stanie się z tymi ludźmi – nikogo to nie obchodzi” – Denys Jarosławski.

Problem masowych ucieczek wśród powołanych do służby to palący temat w Ukrainie, szczególnie w obliczu trwającej wojny. Wypowiedzi dowódcy wskazują nie tylko na straty finansowe, ale także na głębsze kwestie społeczne i psychologiczne, z którymi mierzą się zmobilizowani.

Sytuacja wymaga pilnych działań zarówno ze strony wojskowego dowództwa, jak i państwa, aby wypracować skuteczne mechanizmy ograniczające liczbę takich incydentów i poprawiające morale żołnierzy.


Czytaj także

Reklama