Lilia Rebrik o nocnym ostrzale Kijowa: jak atak zastał ją na dworcu.

Lilia Rebrik o nocnym ostrzale Kijowa: jak atak zastał ją na dworcu
Lilia Rebrik o nocnym ostrzale Kijowa: jak atak zastał ją na dworcu

Jak informuje ТСН: Ukraińska prowadząca i aktorka Lilia Rebrik podzieliła się swoimi wrażeniami na temat niedawnego ostrzału Kijowa i opowiedziała, gdzie dokładnie zastał ją ten atak.

Ostrzał Kijowa

W nocy z 28 na 29 listopada stolicę zaatakowali rakietami i dronami rosyjscy okupanci. Lilia Rebrik skomentowała ten zmasowany atak, podkreślając, że podczas ostrzału znalazła się w miejscu, którego najbardziej się obawiała. Prowadząca była na dworcu kolejowym, gdy zaczęła się alarm powietrzny, ponieważ wyjeżdżała na występy.

Aktorka przyznała, że czuła wielkie zdenerwowanie. Pociągi nadal kursowały nawet w czasie alarmu, więc mogła jedynie mieć nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

“Rakiety, 'Szahedy', wybuchy… Ostrzały nie ustają. Ale życie – też. Występy według rozkładu. Charków, czekaj. Tak bardzo bałam się być na dworcu podczas ostrzału. Chrońcie się. Pozostaje tylko jedno: nie myśleć o złym. Bo pociągi odjeżdżają według rozkładu. Nie zależy to od ciebie”

Szokujące wieści

Ostatecznie aktorka wyruszyła do Charkowa, ale wyraziła swoje oburzenie z powodu przerażających wiadomości. Podkreśliła, jak ciężko Ukraińcom przeżywać te zbrodnie rosyjskich okupantów.

“Czytam wiadomości i przeraża mnie, jak straszną noc jeszcze raz przeżyli Ukraińcy”

Warto również zauważyć, że w pobliżu domu tancerza Żeni Kota doszło do wrogiego 'przylotu'. Choreograf szokował widokiem z okna na płonący dom.

Obecna sytuacja na Ukrainie pozostaje napięta, ponieważ ostrzały trwają, a obywatele wciąż żyją w warunkach wojny. Ważne jest, aby wspierać się nawzajem, aby pokonać trudności, z jakimi każdy z nas się zmaga w tych trudnych czasach.


Czytaj także

Reklama