Limit na przelewy kartowe: w Narodowym Banku Ukrainy wyjaśniono niuanse.
Narodowy Bank Ukrainy ogranicza przelewy pieniężne
Członek Rady NBU, doktor nauk ekonomicznych Wasyl Furman skomentował ograniczenia Narodowego Banku Ukrainy w zakresie kartowych przelewów pieniężnych.
Jak podaje „Hvylia”, o tym poinformował podczas telewizyjnego maratonu.
Narodowy Bank Ukrainy na okres pół roku ustanowił tymczasowy limit między osobami fizycznymi. Od 1 października bieżącego roku NBU wprowadza tymczasowo na okres pół roku limit w wysokości 150 tys. hrywien miesięcznie na przelewy między osobami fizycznymi „z karty na kartę” lub P2P. Ograniczenie to dotyczy tylko wychodzących przelewów ze wszystkich kont klienta, otwartych w jednej instytucji finansowej, na konta innych osób fizycznych.
Furman zauważył, że 98% obywateli nie odczuje zmian związanych z ograniczeniem w wysokości 150 tys. hrywien miesięcznie na przelewy.
Wyjaśnił, że „dropy” to osoby fizyczne, które wynajmują swoją kartę jakiejkolwiek innej osobie fizycznej, która może z niej korzystać według własnego uznania.
Zazwyczaj za pośrednictwem takiej karty przepływa ogromna suma środków. To są milionowe sumy. Portret „dropa” — to osoba, która nie pracuje lub ma pracę z niską oficjalną pensją. I zrozumiałe jest, że gdy masz, powiedzmy, 12 tysięcy hrywien oficjalnej pensji, a przez twoją kartę przepływa 5 milionów hrywien w pewnym okresie czasu, pojawiają się wątpliwości i pytania: „Co to jest?” - powiedział członek Rady Narodowego Banku.
Furman zaznaczył również, że te „dropy” zazwyczaj są wykorzystywane do optymalizacji opodatkowania lub obsługi tzw. ekonomii cieni.
WCześniej informowano, że banki mogą zamknąć konto bez ostrzeżenia.
Czytaj także
- Azerbejdżan zwiększył dostawy gazu do UE o 65%: czy starczy surowców?
- Rosyjski sektor rafinacji ropy naftowej w najgłębszym kryzysie od 2005 roku po atakach Sił Zbrojnych Ukrainy
- Krym bez prądu od 12 dni, a benzyna znika ze stacji – okupanci ogłaszają chaos w dostawach
- Rosja przechodzi na Euro-3 w obliczu ataków na rafinerie i braków paliwa
- Ekspert ostrzega: ceny ropy mogą skoczyć do 200 dolarów. Co to oznacza dla Polski i Ukrainy?
- Nawet 6 miliardów euro od Europy za rosyjski gaz – rekordzista w zakupach

