Plan Putina Hałas dywersyjny: jak SBU codziennie ujawnia agentów FSB.

Plan Putina Hałas dywersyjny: jak SBU codziennie ujawnia agentów FSB
Plan Putina Hałas dywersyjny: jak SBU codziennie ujawnia agentów FSB

Jak informuje ТСН: Ile niewinnych osób udaje się uratować ukraińskiej kontrwywiadowi codziennie, ujawniając nowe próby tworzenia sieci agentów? Jakimi sposobami wrogie służby specjalne werbują ludzi? Dlaczego nastolatkowie wciąż pozostają w grupie ryzyka? I dlaczego 90% agentów FSB ponosi porażkę?

O tym opowiedziała korespondentka TSN Oksana Radionowa, która rozmawiała z osobą, zwerbowaną przez Rosjan do wykonywania zadań dywersyjnych.

Równe

„Hałas dywersyjny” – taką nazwę nosi plan, zatwierdzony przez Putina na koniec 2023 roku.

Ekipa TSN odwiedziła Równejski areszt śledczy, aby pokazać, jak wygląda rosyjska maszyna werbunkowa od środka oraz jak SBU zapobiega atakom terrorystycznym, które planują wrogie służby specjalne w naszych miastach – w zwykłych ukraińskich domach.

Pomimo że Równe jest głębokim zapleczem, rosyjskie służby specjalne całodobowo szukają słabych punktów nie w obronie, a w ludziach.

W jednym z bloków mieszkalnych na centralnej ulicy miasta (adresu nie możemy podać, ponieważ trwa śledztwo) 27-letni Ukrainiec z Lwowa znalazł się w pobliżu bomby. Uważał, że wykonuje łatwą pracę za kilka setek dolarów, a w rzeczywistości stał się organizatorem zamachu, który mógł odebrać dziesiątki żyć.

Mychajło, tak nazywał się chłopak, nie mógł uwierzyć w swoje szczęście, gdy znalazł ogłoszenie w kanale telegramowym: „Nie biuro, nie narkotyki, nie podpalenia czy chuligaństwo. Płatność od 1,5 tysiąca dolarów (szybko i bezpiecznie). Jeśli jesteś zainteresowany, napisz”.

Odpowiedział, a nieznany pracodawca od razu zaproponował pomoc w przeprowadzce. Kiedy chłopak przybył, nagle wakat został anulowany, ale za błędne wezwanie już zapłacono. I znów przyszła nowa oferta.

„Po 4 dniach zaproponowano mi wyjazd do Równego. Zgodziłem się, ponieważ miałem problemy z pracą” - mówi podejrzany.

W Równem mianowano go prywatnym detektywem, chociaż nie miał doświadczenia. Obiecano mu 500 dolarów na dwa tygodnie. Ucieszył się – w końcu skończą się problemy, będą pieniądze i pozbędzie się długów.

W Równem wynajął mieszkanie na dobę, później przeniósł się do innego na polecenie pracodawcy. Ten płacił za wszystkie wydatki bez opóźnień.

„Nie zwracałem uwagi, że płacą za mieszkanie bez pracy. I już 4 dni płacą za bezczynność” - przypomina sobie podejrzany.

Jednak kontrwywiadowcy SBU obserwowali chłopaka i jego pracodawcę od pierwszego dnia.

SBU zarejestrowała, jak chłopak otrzymał zadanie kupić telefon komórkowy, na który później zainstalowano oprogramowanie szpiegowskie. Dzięki temu telefonowi kuratorzy kontrolowali każdy jego krok, słyszeli jego rozmowy i prowadzili obserwację.

Za pomocą tego samego telefonu planowano aktywację ładunku wybuchowego. Na nagraniu widać, jak Mychajło odbiera paczkę z ładunkiem wybuchowym z opon przy drodze.

„Powiedziano mi „rozpakuj” i zobaczyłem urządzenie wybuchowe” - wskazuje figurant sprawy.

„Zgodnie z planem, ładunek miał aktywować się w godzinach szczytu, gdy w budynku przebywało wielu ludzi” - mówi pracownik SBU.

Zaporże

To już przyfrontowe Zaporże. Tutaj na haku kontrwywiadu znalazł się były funkcjonariusz, który przez pół roku pracował dla FSB jako korygujący, fotografując skutki rosyjskich ataków.

Przekazywał również przeciwnikowi geolokalizacje obiektów energetycznych oraz koordynaty samochodów wojskowych.

Na zdradę skusił go były kolega, który pozostał na okupowanych terenach. Zdawał sobie sprawę, co robi, zdradzając swoich za pieniądze.

Stawki ciągle rosły. Został złapany, gdy przygotowywał się do zlikwidowania oficera jednego z elitarnych oddziałów Sił Zbrojnych Ukrainy.

Plan Putina

Putin wydał rozkaz, a FSB uruchomiła plan „Hałas dywersyjny”, którego celem jest rozprzestrzenienie zamachów, podpaleń i dywersji na całym terytorium Ukrainy. Już zarejestrowano prawie 1,5 tysiąca takich przypadków, z czego 800 zdarzyło się w tym roku.

„Następnym etapem jest wykorzystanie agentów jako terrorystów-samobójców. Ostatnio Rosja uciekła się do tzw. operacji specjalnych „pod fałszywą flagą” - zauważył rzecznik SBU Artem Dechtjarenko.

SBU udało się zidentyfikować ideologicznych zwerbowanych zdrajców, których Kreml przygotowywał przez lata. Teraz pozostali ci, którzy są gotowi zdradzać za pieniądze. Główną platformą komunikacyjną jest Telegram.

Zwykle werbowanie zaczyna się od niewinnych zadań, jak miało to miejsce w przypadku Mychajła. Sprawdzają bezrobotnych oraz osoby z problemami z narkotykami lub alkoholem, w tym nastolatków.

Obecnie ponad 25% osób zaangażowanych w dywersje i zamachy to osoby nieletnie. Najmłodsze dziecko w momencie popełnienia przestępstwa miało 11 lat, a on razem z innymi dziećmi próbował podpalić samochód żołnierza ZSU w Kijowie” - relacjonuje rzecznik SBU.

Iwano-Frankiwsk

To wideo z Iwano-Frankiwska wzbudziło niepokój wśród rodziców w całym kraju. W ramach ostrzeżenia przed nowym zagrożeniem, pokazano je w każdej ukraińskiej szkole.

Wówczas Rosjanie zwerbowali dzieci, które zebrały materiały wybuchowe, a później FSB aktywowała bombę w ich rękach. Wybuch odebrał życie jednemu chłopcu, inni utracili kończyny i przyszłość.

Aby działać prewencyjnie, w SBU funkcjonuje chatbot „spal FSB-owca”, gdzie można anonimowo zgłosić proponowaną dywersję. Od momentu uruchomienia wpłynęło 14 tysięcy zgłoszeń. Gdyby wszystkie te plany zostały zrealizowane, moglibyśmy zliczyć do 38 zamachów dziennie.

„Prawie 80% wszystkich wrogich przestępstw udaje się zapobiec dzięki operacyjnej pracy. Ważną rolę odgrywa tu instytut podwójnej agentury. Wróg jest pewny, że ma źródła, podczas gdy w rzeczywistości to nasze patriotycznie nastawione obywateli” - zauważa szef SBU Wasył Maluk.

„11 marca 2025 roku w Iwano-Frankiwsku miały miejsce dwa wybuchy w pobliżu dworca kolejowego, podczas których zginął jeden nieletni, a drugi został ranny.

SBU potwierdziło, że rosyjskie służby specjalne zdetonowały dwóch swoich agentów, którzy przenosili improwizowane urządzenie wybuchowe w pobliżu dworca kolejowego.


Czytaj także

Reklama