Rosja po raz pierwszy zastosowała Oresznik w obwodzie lwowskim: dlaczego nie warto się śmiać.

Rosja po raz pierwszy zastosowała Oresznik w obwodzie lwowskim: dlaczego nie warto się śmiać
Rosja po raz pierwszy zastosowała Oresznik w obwodzie lwowskim: dlaczego nie warto się śmiać

Ostrzeżenie przed zagrożeniem ze strony Rosji

Jak informuje ТСН: Żarty o nieudanym ataku „Oresznikiem”, który rosyjscy terroryści przeprowadzili w nocy z 8 na 9 stycznia na obwód lwowski, są nieodpowiednie i nawet niebezpieczne. Niedocenianie wroga jest błędem – świadczy o krótkowzroczności.

Taki przekaz wyraził zastępca dowódcy Trzeciego Korpusu Armijnego, pułkownik ZSU Maksym Żorin.

Zauważył, że na początku wojny Ukraińcy mieli błędne przekonanie o słabości rosyjskich wojsk z powodu jakości średniej pancernej piechoty okupantów.

„Rosjanie mogą zrekompensować jakość liczby, bronią i zaopatrzeniem. Wystarczy spojrzeć na poziom rozwoju technologii bezzałogowych i liczbę ich wykorzystania przez armię FR. A śmianie się z nieudolnego „oresznika” w obliczu całkowitych wyłączeń jest, co najmniej, dość dziwne” — zauważył Żorin.

Oficer podkreślił, że Rosja prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie od 12 lat, z czego 4 lata to okres niezwykle aktywnych i wielkoskalowych działań wojennych.

„Rozwijają technologie, udoskonalają swoją taktykę i, niestety, posuwają się naprzód. Osobiście nie widzę w tym nic śmiesznego” — podsumował.

Przypomnijmy, że 9 stycznia około północy po raz pierwszy w czasie wojny Rosja uderzyła na obwód lwowski „Oresznikiem”. Według danych wojskowych, ta rakieta poruszała się po balistycznej trajektorii z prędkością około 13 tys. km/h, co jest „bardzo wysoką prędkością”.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Rosja świadomie uderzyła rakietą „Oresznik” w pobliżu granic Unii Europejskiej – na terytorium obwodu lwowskiego.

To wydarzenie podkreśla powagę zagrożenia, jakie stanowią rosyjskie siły. Działania zaczepne agresora i wykorzystanie nowych technologii stają się coraz bardziej aktualne. Ukraina musi zachować czujność i być gotowa na komplikacje na froncie, gdyż wojna trwa już ponad dekadę, a przeciwnik nie pokazuje oznak słabości.


Czytaj także

Reklama