Vuczić przypadkowo ujawnia rozmowy z Moskwą: co usłyszały mikrofony w Brukseli.
Jak informuje ТСН: Podczas swojej wizyty w Brukseli prezydent Serbii Aleksandar Vuczić przypadkowo przyznał, że może pełnić rolę pośrednika między Kreml a Unią Europejską.
To wydarzyło się podczas wspólnej sesji zdjęciowej z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przewodniczącym Rady UE Antonio Costa. Serbski lider, nie zdając sobie sprawy, że mikrofony są już włączone, powiedział:
„Otrzymałem wiadomość z Moskwy”.
Von der Leyen natychmiast go przerwała, szepcząc:
„Poczekajmy… poczekajmy”.
Nie jest do końca jasne, o jaką konkretnie „wiadomość z Moskwy” chodziło. W wiadomościach mówi się, że Vuczić jest jednym z nielicznych europejskich liderów, którzy utrzymują kontakt z Kremlem, ponieważ UE zerwała stosunki dyplomatyczne z Moskwą po jej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
To oświadczenie padło w kontekście wielostronnych negocjacji na rzecz zakończenia rosyjskiej inwazji i wzmocnienia wsparcia dla Ukrainy, które trwają w tych dniach.
Co więcej, Vuczić niedawno wysunął nieoczekiwaną tezę, że Europa, w tym jego kraj, przygotowuje się na możliwą wojnę z Rosją, ponieważ taka perspektywa
„staje się coraz bardziej oczywista”.
W ten sposób komentarze Vuczića podkreślają jego wyjątkową pozycję w polityce europejskiej, ponieważ pozostaje on jednym z nielicznych liderów pragnących dialogu z Moskwą w obliczu rosnącego napięcia na kontynencie. Ta sytuacja rodzi nowe pytania w już skomplikowanej sytuacji w regionie, gdzie wysiłki na rzecz stabilizacji często stają w obliczu realiów wojny.
Czytaj także
- Serbia gotowa do odparcia ataku. Powodem pakt obronny Chorwacji, Albanii i Kosowa
- Prezydent Serbii wskazuje datę akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej: 1 stycznia 2027
- Plan pokojowy: Wuczic ujawnił warunki, w tym akcesję Ukrainy do UE od 2027 roku
- 21 stycznia 2026: Trump o Grenlandii, USA redukują zaangażowanie w NATO
- Eksperymenty na psach: tajne testy broni akustycznej serbskich i rosyjskich służb
- Serbski minister wezwał do ukarania Chorwacji: ostra odpowiedź Kijowa

