Konferencja monachijska nie zaprosi Rosji w 2026 roku: podano powód.

Konferencja monachijska nie zaprosi Rosji w 2026 roku: podano powód
Konferencja monachijska nie zaprosi Rosji w 2026 roku: podano powód

Jak informuje ТСН: Wolfgang Ischinger, p.o. przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, uważa, że bezpośrednie negocjacje między krajami europejskimi a rządem rosyjskim obecnie nie mają sensu.

Ischinger zauważył, że rosyjscy politycy już wielokrotnie dawali do zrozumienia, że postrzegają Europejczyków tylko jako 'wasali Stanów Zjednoczonych' i zamierzają prowadzić dialog głównie z Waszyngtonem.

Te powody, według Ischingera, spowodowały, że przedstawiciele Rosji nie zostali zaproszeni na Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa, która odbędzie się w lutym 2026 roku.

Podkreślił również, że nawet gdyby rosyjscy urzędnicy zdecydowali się przyjechać, prawdopodobnie 'zostaliby wygwizdani przez 90 procent innych uczestników konferencji'.

„Żałuję, ale obecność przedstawiciela rządu rosyjskiego na konferencji ma obecnie mało sensu” - podkreślił.

Ischinger sceptycznie ocenił również propozycję prezydenta Francji Emmanuela Macrona o przeprowadzeniu bezpośrednich negocjacji z przewodniczącym Kremla Władimirem Putinem.

Jednocześnie wyraził nadzieję, że w przyszłości pojawi się możliwość poważnych negocjacji między Niemcami, krajami europejskimi a stroną rosyjską, co pozwoli na powrót przedstawicieli RF do udziału w konferencji.

„Ale, niestety, obecnie nie jesteśmy jeszcze na tym etapie” - zauważył Ischinger.

Opowiedział również, że próbował w tym roku znaleźć przedstawicieli Rosji na konferencję z 'poważnym doświadczeniem intelektualnym, politycznym lub wojskowym', którzy nie byliby 'klasycznymi opozycjonistami', jednak nie znalazł takich kandydatów.

Ischinger podkreślił, że na forum zaproszono ministra spraw zagranicznych Iranu Abbas Arraghchiego, chociaż na razie nie otrzymano potwierdzenia jego udziału.

Ponadto uważa, że rząd Niemiec, w związku z agresywną wojną Rosji przeciwko Ukrainie, powinien dostarczyć dodatkowe uzbrojenie Polsce.

„Ten partner w UE i NATO jest obecnie czymś w rodzaju państwa frontowego” - zaznaczył.

Ischinger uważa, że Niemcy mogłyby bezpłatnie dostarczyć Polsce pomoc wojskową w celu wzmocnienia jej zdolności obronnych. Zaznaczył, że chodzi o 'okręt podwodny, fregatę lub być może jakieś wyposażenie wojskowe', dodając, że taki krok wymagałby wydatków z budżetu RFN, ale byłby 'niewiarygodnie dobrą inwestycją z punktu widzenia mądrości politycznej'.

Wcześniej informowano, że prezydent USA Donald Trump jest gotów zobowiązać się do udziału USA w obronie Ukrainy pod warunkiem, że Rosja nie spróbuje ponownie zaatakować.

Wspomniano również, że Ukrainie obiecano silne gwarancje bezpieczeństwa w przypadku nowego ataku ze strony Rosji.

Stanowisko Ischingera podkreśla złożoną sytuację geopolityczną w Europie, gdzie bezpośrednie negocjacje z Rosją nie mogą mieć miejsca z powodu agresywnej polityki Kremla. Na razie wspólnota międzynarodowa koncentruje się na wzmacnianiu bezpieczeństwa w regionie i poszukiwaniu nowych podejść do zarządzania relacjami międzynarodowymi.


Czytaj także

Reklama