90 miliardów euro dla Ukrainy: dlaczego ta pomoc była niespodzianką dla Kremla.
Jak informuje ТСН: Przekazanie Ukrainie 90 miliardów euro było niespodzianką dla Putina, ponieważ wskazuje, że wojna się przedłuży, a jej zakończenie pozostaje niepewne. Kreml próbuje zastraszyć Europejczyków, aby zaczęli wątpić w swoje wsparcie dla Ukrainy.
Zmiany w postrzeganiu bezpieczeństwa
Dziennikarz Witalij Portnikow uważa, że po 2025 roku poczucie bezpieczeństwa w Europie znacznie się zmieni. Pewność w gotowości USA do obrony europejskiego kontynentu nie jest już tak bezsprzeczna jak wcześniej.
„Europejczycy wciąż pamiętają i mają nadzieję, że są częścią bloku, w którym są Stany Zjednoczone. Ale pewności, że Stany Zjednoczone będą gotowe bronić Europy w przypadku rosyjskiego ataku, jest już znacznie mniej niż do 2025 roku,” - zauważył Portnikow.
Niepewność w sprawie wspólnej obrony
Portnikow również podkreślił, że w społeczeństwach Europy coraz częściej pojawiają się wątpliwości co do gotowości do wspólnej obrony. Ludzie zaczynają się pytać, czy Stany Zjednoczone będą gotowe odpowiedzieć na rosyjskie ataki.
„Dlatego każdy może zadać sobie pytanie: „Jeśli będzie rosyjski atak, czy Amerykanie odpowiedzą, czy my też jesteśmy gotowi zareagować?”. Rosjanie to aktywnie wykorzystują,” - podkreślił Portnikow.
Wojna i jej konsekwencje
Dziennikarz przypomniał, że wcześniej mówił o ryzyku rozszerzenia wojny, a obecne wydarzenia potwierdzają te prognozy. Putin jest zainteresowany szybkim zakończeniem wojny przez upadek Ukrainy, ale dopóki Europa nadal wspiera Kijów, Kreml nie ma na to możliwości.
„Przyznane Ukrainie 90 miliardów euro, które mają pomóc nam przetrwać następne dwa lata tej wojny, to dla Putina nieprzyjemna niespodzianka,” - podkreślił.
To oznacza, że Kreml będzie musiał walczyć jeszcze przynajmniej przez dwa lata bez wyraźnego zrozumienia wyniku.
„Bo on rozumie, że musi walczyć jeszcze przynajmniej przez dwa lata z niepewnym finałem,” - zauważył dziennikarz.
Portnikow uważa, że główną stawką Putina jest zastraszenie.
„Potrzebuje, aby Europejczycy się przestraszyli, Ukraińcy zamarzli, Europa wstrzymała pomoc dla Ukrainy, aby pojawiło się pytanie o kapitulację Ukrainy nie tylko u nas, ale także w europejskich stolicach. Przestraszenie Europejczyków to dla Putina najlepsza opcja rozwoju wydarzeń,” - podsumował.
Wcześniej informowano, że pełniący obowiązki przewodniczącego Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger uważa, że bezpośrednie negocjacje Europejczyków z rządem rosyjskim są obecnie bezsensowne.
Ponadto prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że atak „Oreszniak” w obwodzie lwowskim pokazuje, jak rosyjski dyktator Putin zagraża krajom Europy.
W ten sposób sytuacja w Europie nadal pozostaje napięta z powodu rozwoju wydarzeń w Ukrainie. Wsparcie ze strony międzynarodowych partnerów, w tym finansowe, odgrywa ważną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa na kontynencie. Pomimo wyzwań, Europa pozostaje po stronie Ukrainy, co potwierdza aktualność poruszanych kwestii z zakresu bezpieczeństwa i obrony.
Czytaj także
- NATO bierze na siebie nowe zobowiązania: Ukraina wzmacnia swoją obronność na brukselskim szczycie
- Nowy pomysł Trumpa na G7: broń wytwarzana w Europie i na Ukrainie
- Trump rozmawiał z Zełenskim i Putinem: pokój może być na wyciągnięcie ręki
- Po rozmowie z Trumpem na szczycie G7 kanclerz Niemiec wskazał, co jest niezbędne do zawieszenia broni
- Sekretarz generalny NATO nie potwierdza wizyty Zełenskiego: szczyt w Turcji w okrojonej formule
- Gotowość Kijowa do rozmów pokojowych ogłoszona na szczycie G7 – liderzy uzgodnili zwiększenie presji na Moskwę

