Protesty w Abchazji: demonstranci wdarli się do parlamentu z powodu umowy z Rosją.
W stolicy Abchazji, Sukhumie, odbyły się masowe protesty, podczas których obywatele szturmowali budynek parlamentu, wyrażając swoje niezadowolenie z ratyfikacji umowy inwestycyjnej z Rosją. Według informacji mediów, protestujący zdołali dostać się na teren budynku, ale zostali rozproszeni przez siły bezpieczeństwa za pomocą gazu łzawiącego, co doprowadziło do obrażeń dziewięciu osób.
Uczestnicy akcji domagają się dymisji prezydenta Aslana Dżaniji, który aktualnie nie przebywa w budynku administracyjnym. W trakcie protestów zdemontowano i wyrzucono tabliczkę z jego imieniem. Administracja prezydenta obiecuje wycofać projekt ustawy dotyczący ratyfikacji umowy w trakcie trwania protestów.
Politolog Wadim Denisenko wskazuje na możliwy związek wydarzeń z wewnętrzną rywalizacją polityczną w Rosji, w szczególności między Surkowem a Kozakiem, asystentami Putina.
Czytaj także
- Ukraina opracowuje kontrę na ataki Rosji – spotkanie u Zełenskiego z dowództwem wojskowym
- Unia Europejska uderza w kryptowaluty: nowy pakiet sankcji wymierzony w platformy omijające restrykcje
- Nowe wytyczne dla Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy – Umerow i Kłymenko z konkretnymi zadaniami od Zełenskiego
- Były ukraiński deputowany Demczak wydany Polsce: masowa operacja ściągania podejrzanych do kraju
- UE przyjęła 21. pakiet sankcji wobec Rosji – jakie restrykcje wprowadzono?
- Wilno oskarża unijnych partnerów o osłabianie sankcji z powodu własnych korzyści gospodarczych

