Dlaczego Polacy bagatelizują syreny alarmowe? Psycholożka wskazuje kluczowy powód.

Dlaczego Polacy bagatelizują syreny alarmowe? Psycholożka wskazuje kluczowy powód
Dlaczego Polacy bagatelizują syreny alarmowe? Psycholożka wskazuje kluczowy powód

Lekceważenie ostrzeżeń o nalotach

Jak informuje Novyny.live: Doktor nauk filozoficznych i dyrektorka centrum psychologicznego 'DiLenD', Olena Bortnikowa, w rozmowie z dziennikarką Anną Syryk wyjaśniła, skąd bierze się ignorowanie komunikatów o zagrożeniu powietrznym. Według specjalistki zjawisko to wynika z chronicznego zmęczenia i przeciążenia emocjonalnego, które dotykają społeczeństwo w czasie wojny. Bortnikowa podkreśliła, że stan apatii może być symptomem rozwijającej się depresji.

14 czerwca rosyjskie siły okupacyjne zaatakowały obwód dniepropetrowski, w tym gminę Wasylkowską, używając dziesięciu bomb lotniczych. W takich realiach kluczowe jest przestrzeganie procedur bezpieczeństwa. Bortnikowa zaznaczyła, że po ogłoszeniu alarmu należy udać się do schronu lub przynajmniej w bezpieczne miejsce, kierując się zasadą dwóch ścian. Dodała również, że jeśli u kogoś stale pojawia się nastawienie 'nie pójdę do schronu, jak trafi to trafi', może to wskazywać na objawy depresji i wymaga konsultacji ze specjalistą.

'Ignorowanie alarmów powietrznych może być sygnałem poważnych problemów emocjonalnych.' Olena Bortnikowa

Reasumując, bagatelizowanie ostrzeżeń o nalotach może świadczyć o głębokich trudnościach natury psychicznej. Dlatego tak ważne jest zwracanie uwagi na te symptomy, aby w porę uzyskać odpowiednie wsparcie.

Wsparcie psychologiczne

Sytuacja ta unaocznia, jak istotna jest pomoc psychologiczna dla osób żyjących w ciągłym stresie wywołanym działaniami wojennymi. W obliczu przedłużającego się konfliktu i zagrożenia dla życia, zrozumienie psychologicznych skutków – takich jak apatia czy lekceważenie ryzyka – staje się niezbędne dla ochrony zdrowia społeczeństwa. Eksperci apelują, by nie zwlekać z szukaniem pomocy, co pozwoli zapobiec pogłębianiu się problemów psychicznych.


Czytaj także

Reklama