Były szef Służby Wywiadu Zewnętrznego: Rosja stosuje przeciwko Trumpowi sowieckie metody psychomanipulacji.

Były szef Służby Wywiadu Zewnętrznego: Rosja stosuje przeciwko Trumpowi sowieckie metody psychomanipulacji
Były szef Służby Wywiadu Zewnętrznego: Rosja stosuje przeciwko Trumpowi sowieckie metody psychomanipulacji

Jak informuje ТСН: Rosyjskie służby specjalne aktywnie wykorzystują globalny system wpływu psychologicznego na prezydenta USA Donalda Trumpa, który został opracowany przez sowieckie wywiady.

Te informacje przekazał generał armii Ukrainy, były szef Służby Wywiadu Zewnętrznego Mykoła Małomuż.

Generał zauważył, że zmiana retoryki Trumpa po jego kontaktach z Kremlem jest wynikiem systemowej pracy specjalistów w dziedzinie programowania neurolingwistycznego i psychologicznego nacisku.

Psychologiczne manipulacje i „punkty bólowe”

Mykoła Małomuż podkreślił, że przygotowania Kremla do negocjacji z zachodnimi liderami opierają się na starannym zbadaniu osobowości obiektu wpływu.

„Wywiad, jeszcze I Główne Zarządzenie KGB ZSRR - on opracowuje zarówno neurolingwistyczne formy wpływu, jak i różne kompozycje psychologiczne, oraz wpływ przez otoczenie, poprzez bliskich, i w formacie elektronicznym. Jest format sugestii, jest format wpływu na masy, na konkretnych liderów, czyli jest setki wariantów działań,” - powiedział generał.

Ekspert wyjaśnił, że rosyjskie służby specjalne analizują ścieżkę życiową lidera, zaczynając od chwili jego narodzin, aby zidentyfikować ukryte lęki.

„Studiów się lidera od momentu narodzin, wszystkie jego fobie. Ujmując - bał się ciemności, albo coś innego go przestraszyło. To jest brane pod uwagę. Jest to zakodowane w jego genotypie. Putin o tym wie, jego zespół, który przygotowuje negocjacje, wie. Naciskają na punkty bólowe, i to w nim bezpośrednio się generuje. On nawet podświadomie nie chciałby tego formować - ani pozytywnie, ani negatywnie,” - podkreślił Mykoła Małomuż.

Rola superkomputerów w negocjacjach

Generał podkreślił, że Putin przystępuje do dialogu już przygotowany przez zespół systemowo, gdzie superkomputery modelują możliwe działania i reakcje przeciwnika. Przykładem efektywności tego wpływu Małomuż przytoczył nagłą zmianę stanowiska Trumpa w sprawie Ukrainy.

„Nawet po naszym wpływie, kiedy na Zgromadzeniu Ogólnym z Zełenskim przysięgał na wsparcie Ukrainy i mówił: będziemy dawać wszystkie typy uzbrojenia, jeszcze raz powtarzam - nawet „Tomahawki”. A tutaj dosłownie Putin rozmawiał dwa dni później, i przeszedł na stronę Putina. Konkretna. A następnego dnia już spotykał się z naszym prezydentem i już ze słów Putina wywierał nacisk w sprawie oddania terytoriów, innych formatów. Oto realny wpływ służb specjalnych, ale to nie było jakieś wybiórcze, a to globalny system,” - podsumował były szef Służby Wywiadu Zewnętrznego.

Przypomnijmy, że wcześniej szef Centrum Analiz Społecznych „Wieża” Walerij Kłoczko zauważył, że rosyjski dyktator Władimir Putin wciąż publicznie promuje narracje o „historycznych ziemiach”, próbując przekonać świat o gotowości do prowadzenia przedłużonej wojny. Jednak za agresywną retoryką kryją się realne obawy Kremla o utratę geopolitycznej podmiotowości i wpadnięcie w całkowitą zależność od Pekinu.

Tak więc, informacje o wykorzystaniu wpływu psychologicznego przez rosyjskie służby specjalne w kontekście interakcji z amerykańskim prezydentem podkreślają złożoność międzynarodowych relacji. Psychologiczne manipulacje i technologie wykorzystywane w tym kontekście pokazują nowe aspekty współczesnej geopolityki, które wymagają dokładnej analizy i reakcji ze strony zachodnich liderów.


Czytaj także

Reklama