Rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii: jak NATO zareagowało na prowokację.

Rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii: jak NATO zareagowało na prowokację
Rosyjskie myśliwce naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii: jak NATO zareagowało na prowokację

Jak informuje The Sun: Wojskowe lotnictwo Władimira Putina zignorowało myśliwce NATO, gdy te naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii na 12 minut, wywołując napięcia w Europie.

Rosyjskie myśliwce MiG-31 przekroczyły przestrzeń powietrzną w pobliżu wyspy Vainu w piątek między 9:58 a 10:10, ignorując ostrzeżenia włoskich F-35, które wystartowały z bazy powietrznej w Estonii.

Jeden z rosyjskich myśliwców MiG-31, który przeleciał nad przestrzenią powietrzną Estonii Reuters AP Rosyjski MiG-31 przelatujący nad Morzem Bałtyckim

Reakcja estońskich urzędników

Pulkownik Ants Kiviselg, dowódca Estońskiego Centrum Wywiadu Wojskowego, zauważył:

“Rosja potwierdziła komunikację z włoskimi pilotami, którzy latali na F-35, ale najwyraźniej ją zignorowali i nie wykonali sygnałów.”

On również dodał, że te samoloty “miały wiedzieć, że są w [estońskiej] przestrzeni powietrznej.”

Tallinn określił to naruszenie jako “bezprecedensowo zuchwałe” - to już czwarte naruszenie w tym roku - i wezwał do pilnych negocjacji NATO zgodnie z Artykułem 4.

Premier Kristin Mihal wyraziła oburzenie:

“Takie naruszenie jest całkowicie niedopuszczalne.”

Ona dodała:

“NATO powinno dać jednoznaczną i silną odpowiedź na wszelkie prowokacje.”

Minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna uważa to za “bardzo poważne naruszenie przestrzeni powietrznej NATO”, zauważając, że ostatnio Estonia doświadczyła takiego długotrwałego naruszenia w 2003 roku - bezpośrednio przed wejściem do NATO.

Opóźnienie reakcji NATO

Samoloty, które wystartowały z Petersburga w kierunku Kaliningradu, najpierw zostały zarejestrowane przez fińskie samoloty, a potem włoscy piloci śledzili je do wód międzynarodowych.

Rosja zaprzecza naruszeniu, twierdząc, że jej samoloty pozostały w neutralnych wodach Morza Bałtyckiego.

Jednak Ministerstwo Obrony Estonii stwierdza, że dowody radarowe i wizualne potwierdzają coś innego.

Donald Trump ostrzegał przed “wielkim problemem” po tym incydencie. Odpowiadając na pytanie o zagrożenie dla NATO, prezydent USA powiedział:

“Nie podoba mi się to. Nie podoba mi się, gdy to się zdarza. To może być dużym problemem.”

Ten incydent miał miejsce w kontekście nowych ataków Rosji na Ukrainę, w wyniku których zginęło co najmniej troje ludzi, a dziesiątki zostały ranne.

Ukraina zgłosiła, że Rosja wystrzeliła 580 dronów i 40 rakiet, z czego 552 drony i 31 rakiet zostały zestrzelone.

 

“Każdy taki atak nie jest koniecznością wojskową, lecz jest celową strategią Rosji mającą na celu terroryzowanie cywilnej ludności i niszczenie naszej infrastruktury,”
- powiedział prezydent Włodzimierz Zelenski.

Syreny alarmowe w całej Ukrainie wyły przez 11 godzin, podczas gdy rakiety spadały na Dniepr, Czernihów, Chmielnicki i okolice Kijowa.

Sytuacja na Ukrainie

Na Ukrainie miała miejsce reakcja: kraj ogłosił wspólne ataki dronowe na dwie rosyjskie rafinerie w Nowokubiszewsku i Samarze.

Zelenski nazwał naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej “oburzającym” i twierdził, że to “nieprzypadkowe.”

Ostrzegł:

“To wymaga systemowej reakcji. Należy podjąć zdecydowane kroki - zarówno zbiorowo, jak i indywidualnie przez każdy naród.”

Polska, zaniepokojona atakami, wprowadziła do powietrza swoje samoloty, podczas gdy systemy radarowe NATO zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.

Brytyjska polityk Yvette Cooper określiła to jako “nierozważne naruszenie” i stwierdziła, że nastał czas, aby zwiększyć presję ekonomiczną na Putina.

Getty Trump zauważył, że naruszenie może “wywołać wielkie problemy” EPA

Estońscy urzędnicy podkreślili, że nie ma potrzeby aktywowania kolektywnej obrony na podstawie Artykułu 5, ale zauważyli, że bezczelne przeloty - wraz z cyberatakami - są próbą Moskwy odwrócenia uwagi Zachodu od Ukrainy.

Europejscy przywódcy potępili brutalne działania Putina. Szef polityki zagranicznej UE Kaja Kallas określiła to jako “ekstremalnie niebezpieczną prowokację” i ostrzegła:

“Nie powinniśmy pokazywać słabości.”

Minister obrony Litwy Dovilė Šakalienė zauważyła, że “granica NATO jest testowana z pewnym celem. Musimy poważnie potraktować to.”

Sytuacja pozostaje napięta, a dalsze działania sojuszników NATO będą obserwowane przez społeczność międzynarodową.


Czytaj także

Reklama