Poziom dobrobytu UE - ile czasu zajmie odbudowa Ukrainy.
Rząd Ukrainy aktywnie zajmuje się kwestiami odbudowy gospodarki kraju. Ekonomista i członek Narodowego Banku Wasyli Furman wyraził swoje myśli na temat strategii odbudowy, potrzebnego czasu i zasobów, które są do tego konieczne.
Ile czasu potrzeba na odbudowę
Furman zauważył, że obecne tempo wzrostu gospodarczego jest niewystarczające do pełnej odbudowy Ukrainy. Według niego, trzeba osiągnąć wskaźnik 10% rocznego wzrostu przez 20-30 lat, aby osiągnąć poziom dobrobytu krajów europejskich.
'Ważne jest, aby tempo wzrostu gospodarczego na Ukrainie wyniosło 7-10% przez jedno pokolenie,'- podkreślił ekspert.
Konieczność reform dla odbudowy
Podstawą odbudowy Ukrainy powinny być różnorodne reformy: sądowe, podatkowe, celne, antykorupcyjne. Chociaż rząd już podejmuje kroki w tym kierunku, postęp nie jest jeszcze na tyle znaczący, jak to potrzebne.
'Ważne jest, aby udoskonalić infrastrukturę, wspierać biznes o wysokiej wartości dodanej oraz walczyć z korupcją,'- podsumował ekspert.
Sytuację na Ukrainie porównuje się z Polską, gdzie PKB różni się dzięki modernizacji i rozwojowi wysokotemperaturowego biznesu.
Inne ważne aspekty
Biznes na Ukrainie zmuszony jest szukać możliwości za granicą z powodu korupcji i presji. Eksperci radzą obywatelom być ostrożnymi przy operacjach walutowych z powodu niepewności przyszłego kursu euro w kraju.
Wysiłki rządu i reformy są ważne dla pokonywania wyzwań gospodarczych, jednak droga do pełnej odbudowy wymaga długoterminowego i systematycznego podejścia na poziomie całego społeczeństwa.
Czytaj także
- Stolica pożycza 150 mln euro na metro – 50 nowych składów dla Kijowa
- Rynek w Moskwie runął po ataku na rafinerię w Kapotni – akcje straciły 4%
- Podwójne obniżki w ATB i Silpo: które produkty są o połowę tańsze od 18 czerwca?
- Odeskie marszrutki drożeją: cena biletu może skoczyć do 25 hrywien
- Jak maksymalnie podnieść swoje wynagrodzenie urlopowe? Poradnik dla pracowników
- Rekordowy wzrost wydatków wojskowych Rosji w 2026 roku – skąd Kreml weźmie pieniądze?

