Rosja masowo atakuje Charków dronami: są ranni i pożar.

Rosja masowo atakuje Charków dronami: są ranni i pożar
Rosja masowo atakuje Charków dronami: są ranni i pożar
W nocy z 23 na 24 września rosyjska armia terrorystyczna masowo atakuje Charków dronami. Ihor Terechow, burmistrz miasta, poinformował o ponad dziesięciu eksplozjach, które miały miejsce. Drony kontynuują loty nad miastem, podaje portal 'Główkom'.

Jak informuje inkorr.com: Zgodnie z informacjami od Terechowa, w niektórych rejonach Charkowa po atakach wystąpiły problemy z zasilaniem elektrycznym, a specjaliści już zajmują się przywracaniem sytuacji do normy.

Ostrzał miał miejsce w rejonie Chłodnogórskim. Szczegóły są obecnie ustalane. Oleg Synehubow, przewodniczący OWA Charkowskiej, również zaznaczył, że w wyniku ostrzału dronami w rejonie Szeweczenkowskim w Charkowie wybuchł pożar. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie przybyły oddziały DSNS, aby usunąć skutki.

Aktualizacja 00:00

Wiadomo, że w wyniku ataku ranny został 24-letni mężczyzna, który został hospitalizowany z raną od wybuchu.

Równocześnie w Nowym Jorku odbyło się spotkanie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Podczas rozmów Zełenski poinformował o postępach w uwalnianiu terytoriów, zaznaczając: 'Nasze wojska w ciągu ostatnich kilku dni uwolniły 360 kilometrów kwadratowych terytoriów i otoczyły 1000 wrogów. Chcemy wymieniać się, ale bardzo potrzebujemy naszych wojsk.'

Prezydent Zełenski pozytywnie ocenił to spotkanie z Trumpem, które uważa za bardzo owocne. Trump również zaznaczył w swojej sieci społecznościowej, że Ukraina ma potencjał do odzyskania swoich terytoriów i jest w stanie to zrobić przy wsparciu UE i NATO.

Konflikt na wschodzie Ukrainy nadal się zaostrza, a ataki dronów w Charkowie są tylko jednym z objawów ogólnego wzrostu napięcia w regionie. Tymczasem rozmowy między prezydentami Ukrainy i USA świadczą o wsparciu i współpracy w trudnej sytuacji.


Czytaj także

Reklama