Rosja zastosowała międzykontynentalną rakietę przeciwko Ukrainie: cel Putina i zagrożenie nowym atakiem.
Jak informuje ТСН: 9 stycznia rosyjska armia przeprowadziła masowy atak rakietowy na Kijów, a także zaatakowała obwód lwowski międzykontynentalną rakietą balistyczną, prawdopodobnie tzw. „Oriesznikiem”. Ekspert wojskowy Oleg Żdanow w komentarzu zauważył, że głównym celem dyktatora z Kremla Władimira Putina nie zmieniło się — zastraszanie ludności cywilnej.
Atak rakietowy na Kijów
„No, zobaczcie, porozmawiajmy o samym nalocie. Celem pozostaje ten sam, co u Putina — zastraszanie. I dlatego było wiele przypadków trafień w budynki. Widzicie, jak je programują? „Szached” przylatuje i zaczyna krążyć w rejonie gęstej zabudowy mieszkalnej”, — mówi Oleg Żdanow.
Ekspert zwrócił uwagę na możliwe użycie rakiet kasetowych, co świadczy o zamiarze trafienia cywilów: „Jeśli potwierdzi się, że balistyka była w kasetowej wersji, to po co kaseta? Kaseta istnieje po to, aby zniszczyć otwarcie rozmieszczoną żywą siłę przeciwnika i nieopancerzony sprzęt. To znaczy, że było to skierowane na ludność cywilną”. Podkreślił również, że główny atak był skierowany na system energetyczny stolicy.
„Większa część rakiet balistycznych, na ile rozumiem, i rakiety, i część „szachedów” były skierowane na system energetyczny Kijowa. I atak był bezpośrednio na Kijów”, — mówi ekspert.
Żdanow wiąże ten atak z międzynarodowymi procesami politycznymi: „To, moim zdaniem, odpowiedź Putina na plan, który został zatwierdzony w Paryżu kilka dni temu. Zresztą o tym rozmawialiśmy. Gdy tylko plan zostanie zatwierdzony, a dosłownie w najbliższych dniach ma być przekazany do Waszyngtonu, to Putin nam zrobił taką zemstę z powodu tego, że nie omawiamy jego planu 28 punktów, a piszemy swój plan wspólnie z Europą”.
Atak „Oriesznikiem” na Lwów
Komentując atak na obwód lwowski, Żdanow wskazał, że był on wymierzony w kraje NATO: „Co do „Oriesznika”, to to samo, tylko dla NATO. I myślę, że cel „Oriesznika”, jeśli to rzeczywiście on, został wybrany wyłącznie w celu pokazania możliwości na granicy NATO i Ukrainy”.
Według eksperta, ten start miały zarejestrować systemy obrony przeciwrakietowej Sojuszu: „W ten sposób obwód lwowski, Polska właśnie obserwowały ten atak. A system obrony przeciwrakietowej NATO powinien był zarejestrować tę rakietę i odpowiednio przekazać wszystkie dane dotyczące tego, że w Rosji są rakiety balistyczne, które mogą dotrzeć do krajów NATO na kontynencie europejskim”, — tłumaczy Oleg Żdanow.
Charakterystyka „Oriesznika” i jego konsekwencje
Żdanow wyjaśnił, że „Oriesznik” jest skomplikowanym systemem rakietowym stworzonym z uwzględnieniem ograniczeń międzynarodowych umów: „To bardzo przebiegły system, to kompleks „Rubież”. To międzykontynentalna rakieta balistyczna średniego zasięgu, ale Rosjanie zrobili to bardzo przebiegle. Średni zasięg kończy się na pięciu i pół tysiącach kilometrów, a oni zrobili rakietę na sześć tysięcy kilometrów”, — mówi on.
Rakieta ma rozdzielającą głowicę: „Ma rozdzielającą głowicę, która składa się zazwyczaj z sześciu podelementów. Na wideo z Lwowa około sześciu tych elementów leci, i sześć eksplozji słyszeli miejscowi mieszkańcy”.
Zagrożenie ze strony „Oriesznika”
Według słów Żdanowa, ta rakieta stanowi poważne zagrożenie, nawet bez ładunku jądrowego: „Może spowodować bardzo poważne zniszczenia, ponieważ prędkość jest bardzo wysoka, a przy takiej prędkości masa wzrasta wielokrotnie. Uderzenie takim żelaznym obiektem przy takiej prędkości można porównać do tony materiału wybuchowego”.
Zasoby rakiet w Rosji
Ekspert zauważył, że Rosja ma znaczne zapasy rakiet i jest w stanie powtórzyć atak w dowolnym momencie: „Zapas, który nie maleje, wynosi około 900 tysięcy rakiet różnych typów. Tak więc myślę, że mają możliwości powtórzenia”.
Następny masowy atak
Żdanow podkreślił, że Putin przyzwyczaił się do wiązania ataków z wydarzeniami politycznymi: „Teraz następnym wydarzeniem politycznym jest zatwierdzenie tego planu z Donaldem Trumpem i przekazanie go do Moskwy. Oto wam przyczyna, dla której Putin mógłby przeprowadzić masowy atak skoordynowany”. Nie wyklucza również powtórnych ataków w celu wywarcia presji: „Aby naprawdę „zgasić” Kijów i zrobić tutaj blackout, całkowity blackout”.
Obrona Ukrainy
Zdaniem eksperta, Ukraina ma zasoby do obrony, ale istnieją trudności techniczne: „Myślę, że mamy jeszcze środki, aby odeprzeć atak nawet jutro. Mamy problem z gęstością. Niemożliwe jest precyzyjne przewidzenie tej trasy, gdzie będzie lecieć rakieta”.
Podsumował, że ukraińska obrona powietrzna jest w stanie odeprzeć takie ataki, ale jeśli cele znajdują się w zasięgu rażenia: „To główny problem”, — mówi Oleg Żdanow.
Ta wiadomość podkreśla stałe zagrożenie, jakie stanowią rosyjskie ataki rakietowe dla Ukrainy. Eksperci wojskowi zauważają, że takie ataki nie tylko niszczą infrastrukturę, ale także tworzą atmosferę zastraszania wśród ludności cywilnej. Następne zmiany na arenie międzynarodowej mogą wpłynąć na dalsze działania Rosji, a Ukraina musi być gotowa na nowe wyzwania.
Obrona ukrai przestrzeni powietrznej i zmniejszenie skutków takich ataków pozostają priorytetowymi zadaniami dla państwa w obliczu obecnego katalogu zagrożeń.
Czytaj także
- Apel Zełenskiego w Brukseli o wzmocnienie obrony przeciwrakietowej – nowe zagrożenie ze strony Rosji
- Apel Zełenskiego o ściślejszą współpracę obronną na spotkaniu w Ramstein
- Bez Ukrainy nie będzie silnej armii Europy – Zełenski na spotkaniu w Ramstein
- Fiński prezydent przewiduje jeszcze 3-4 miesiące walk i wzywa NATO do wydatków na poziomie 5% PKB
- Berlin przekazuje Kijowowi 400 mln dolarów na amunicję przeciwlotniczą i pociski do Patriot
- Łukaszenka przeprasza Zełenskiego: Mińsk przyznaje się do słabości wobec potencjalnych uderzeń Kijowa

