Polska bramą do omijania unijnych zakazów? Firmy z Rosji i Białorusi stosują nowe metody.

Polska bramą do omijania unijnych zakazów? Firmy z Rosji i Białorusi stosują nowe metody
Polska bramą do omijania unijnych zakazów? Firmy z Rosji i Białorusi stosują nowe metody

Jak obchodzone są unijne restrykcje?

Jak informuje ЦТС — Транспорт: Od kwietnia 2022 roku kraje Unii Europejskiej wprowadziły zakaz działalności przewoźników z Białorusi i Rosji na swoim terytorium. Mimo to, przedsiębiorstwa logistyczne z tych państw wciąż znajdują sposoby na funkcjonowanie w UE, a jednym z kluczowych punktów ich działań jest Polska. Taka sytuacja budzi niepokój europejskich instytucji nadzorujących przestrzeganie sankcji.

Wśród firm podejrzewanych o udział w tych procederach wymienia się DSPL, założoną przez Anastazję Buławinę. Siedziba przedsiębiorstwa mieści się w Warszawie, a działa ono od pięciu lat. Polskie służby skontrolowały już ponad 11 tysięcy firm transportowych, a wobec 453 z nich wszczęto procedurę cofnięcia licencji. To pokazuje skalę problemu z przewoźnikami powiązanymi z Rosją i Białorusią.

Luki prawne i niebezpieczne incydenty

Kluczowe jest to, że mimo unijnych obostrzeń, białoruskie i rosyjskie podmioty zdołały uzyskać w Polsce status przedsiębiorstw transportu drogowego. Stało się to możliwe dzięki wykorzystaniu prawnych niedociągnięć. Jak podkreślono w doniesieniach,

„mimo że UE zakazała firmom z Białorusi i Rosji prowadzenia działalności na swoim terenie, polskie spółki kontrolowane przez te państwa legalnie działają dzięki lukom w przepisach.”

Dodatkowym dowodem na skomplikowaną sytuację jest wypadek, do którego doszło 14 stycznia podczas intensywnych opadów śniegu pod Sztokholmem. Ciężarówka zderzyła się tam z samochodem nauki jazdy, co doprowadziło do śmierci instruktora. Pojazd okazał się „dziwnym hybrydowym zestawem”: miał polskie tablice rejestracyjne, logo białoruskiej firmy Jenty Spedition oraz naczepę zarejestrowaną w Kazachstanie. To tylko uwidacznia, jak zawiłe są powiązania w branży logistycznej.

W całym procederze może uczestniczyć także Wasyl Smetanin, który kontroluje ponad 20 firm rozsianych po Rosji. Jego działania dają kolejne możliwości omijania restrykcji. To wszystko podważa skuteczność unijnych sankcji i zmusza do wzmożonego nadzoru nad firmami transportowymi, by uniemożliwić dalsze łamanie przepisów.

Opisywane przypadki dowodzą, że obchodzenie unijnych zakazów przez białoruskich i rosyjskich przewoźników pozostaje poważnym wyzwaniem dla regulatorów. Wykorzystywanie luk prawnych oraz skomplikowane struktury własnościowe wymuszają zaostrzenie kontroli. W najbliższej przyszłości UE może zaproponować nowe mechanizmy, które skuteczniej zapobiegną podobnym nadużyciom.


Czytaj także

Reklama