Głód i pragnienie na rosyjskich pozycjach. Ukraiński wywiad wzywa do poddania się.
Kryzys na linii frontu
Jak informuje TSN.ua: Żołnierze rosyjscy na pozycjach frontowych mierzą się z dramatycznym brakiem żywności i wody. Sytuacja ta obnaża nieudolność rosyjskiego dowództwa w organizacji sprawnego zaopatrzenia. Wobec tych okoliczności Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy zaapelował do żołnierzy Federacji Rosyjskiej o poddanie się do niewoli.
Według stanu na ranek 3 lutego Siły Zbrojne Ukrainy zlikwidowały 1 242 290 żołnierzy rosyjskich. Tylko w ciągu ostatniej doby wyeliminowano kolejnych 760 rosyjskich wojskowych, co potwierdza skalę kryzysu. Jeden z rannych żołnierzy 5. batalionu 112. Samodzielnej Brygady Sił Obrony Terytorialnej, po wydostaniu się z niewoli, przyprowadził ze sobą dwóch rosyjskich żołnierzy.
Dramatyczne warunki służby
Relacje samych rosyjskich żołnierzy obrazują tragiczne warunki:
„mundur na nim wisi jak na wieszaku”, a inny dodał, że
„została tylko skóra, kości i broda”. Te słowa dobitnie podkreślają powagę sytuacji, z jaką zmagają się rosyjscy żołnierze na pierwszej linii. Takie warunki są typowym przejawem kryzysu logistycznego w armii agresora.
Sytuacja na froncie pozostaje napięta, a chroniczne problemy z zaopatrzeniem w podstawowe środki do życia mogą znacząco osłabić zdolność bojową rosyjskich oddziałów. Apel ukraińskiego wywiadu o poddanie się stanowi próbę wykorzystania tych trudności do redukcji sił przeciwnika. Jednocześnie, rosnące straty osobowe po stronie rosyjskiej mogą prowadzić do dalszego załamania morale wśród ocalałych żołnierzy.
Czytaj także
- Ukraińskie wojska unieszkodliwiły rosyjski tankowiec z nielegalnej floty i zniszczyły skład rakiet
- Ukraina uderzyła w fabrykę dronów i rafinerię w Rosji – cele oddalone nawet o 900 km
- Nocny nalot Rosji 10 czerwca: ukraińska obrona strąciła 181 z 207 dronów
- Nocny atak dronów na Sumszczyznę: są ofiary śmiertelne i ranni
- Ataki dronów na Ukrainę: cztery miasta ostrzelane, dziesiątki rannych
- Stany Zjednoczone uderzyły w Iran: ajatollah Chomeini nie żyje

