Osoby zmobilizowane w poszukiwaniu TCK mogą wstępować do uczelni: jakie mogą być przeszkody.
Osoba zmobilizowana w Ukrainie, która jest poszukiwana za naruszenie wojskowego ewidencjonowania, może wstępować do wyższych uczelni w kraju. Jednak w takich sytuacjach mogą pojawić się problemy dla samej osoby.
O tym poinformował prawnik Władysław Derij na portalu 'Prawnicy.UA'.
W kwestii poszukiwania i wstępu do uczelni
Do prawników zwrócił się obywatel, który jest poszukiwany za naruszenie wojskowego ewidencjonowania (informacje znajdują się w systemie 'Rezerwa+').
Ta osoba pytała, czy ma prawo wstępować do wyższej uczelni z takim zaznaczeniem w elektronicznym dokumencie wojskowym.
'Naruszenie zasad wojskowego ewidencjonowania może prowadzić do odpowiedzialności administracyjnej, ale nie przeszkadza to wstępować do uniwersytetu',- podkreślił w swojej odpowiedzi prawnik Władysław Derij.
Możliwe problemy na poziomie wyższej uczelni
Jednak, zauważył prawnik, taka osoba może napotkać trudności podczas wstępowania do uniwersytetu.
'Wiele zależy od polityki kierownictwa uczelni',- zauważył Derij.
Niestety, przyznał prawnik, nie wszystkie uczelnie wychodzą naprzeciw swoim kandydatom.
'Jeśli napotkasz problemy, żądaj pisemnego odmowy przyjęcia dokumentów. Po tym będziesz mógł zaskarżyć ją do Ministerstwa Edukacji lub przez sąd',- wyjaśnił Władysław Derij, jak działać w takim przypadku.
Ukraiński prawnik Władysław Derij podkreślił, że naruszenie wojskowego ewidencjonowania nie przeszkadza wstępować do wyższych uczelni, ale może wpływać na procedurę przyjęcia do uniwersytetu przez pewne kwestie, które mogą powstać na poziomie samej uczelni.
Czytaj także
- Nowe świadczenia mieszkaniowe dla żołnierzy od 2026 roku: kto może liczyć na darmowe lokum?
- Jednorazowe świadczenie z okazji Święta Niepodległości: kto otrzyma pieniądze w 2026 roku?
- Kiedy wycinka samosiejek na działce grozi mandatem? Nowe zasady dla właścicieli gruntów
- Jak ojciec wielodzietny może legalnie uniknąć powołania do wojska?
- Gwałtowne zamieszki w Genewie przed szczytem G7 – policja użyła gazu łzawiącego
- Polka po dwóch dekadach w Ukrainie wydała książkę obalającą mity

