Amerykański wywiad potwierdza utratę 1/3 irańskiego arsenału rakietowego – co to oznacza dla regionu.

Amerykański wywiad potwierdza utratę 1/3 irańskiego arsenału rakietowego – co to oznacza dla regionu
Amerykański wywiad potwierdza utratę 1/3 irańskiego arsenału rakietowego – co to oznacza dla regionu

Stan irańskiego potencjału rakietowego po ataku

Jak informuje TSN.ua: Według danych amerykańskiego wywiadu, Iran stracił około jednej trzeciej swojego arsenału rakietowego. Mimo to, znaczna część uzbrojenia pozostaje nienaruszona lub została ukryta. Teheran nie zaprzestaje produkcji balistycznych pocisków i dronów – odnotowano już wystrzelenie 15 takich rakiet oraz 11 bezzałogowców w kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W obliczu narastającego napięcia Izrael przygotowuje kolejną fazę operacji wymierzonych w reżim w Teheranie.

Możliwe kroki ze strony Waszyngtonu i Jerozolimy

Prezydent USA Donald Trump rozważa rozmieszczenie żołnierzy na wyspie Chark, położonej zaledwie 26 km od wybrzeża Iranu. Pentagon pracuje nad planem wysłania na Bliski Wschód nawet 10 tysięcy wojskowych. Te posunięcia wyraźnie wskazują na eskalację napięcia w regionie i ryzyko wybuchu otwartego konfliktu.

Izraelscy przywódcy ostrzegają, że uderzenia na Iran będą coraz intensywniejsze.

„Ataki Izraela na Iran będą się tylko nasilać i obejmować kolejne cele” – powiedział Israel Katz.

Analitycy zwracają uwagę, że Iran – podobnie jak Hamas – przeznacza ogromne środki na rozwój wojskowy.

„Iran to ogromny kraj. Podobnie jak Hamas inwestował każdą pomoc i każdy dochód w tunele i rakiety w Gazie, tak Iran robi to samo” – skomentował ekspert Pete Hegseth.

Wszystko wskazuje na to, że napięcie między USA, Izraelem a Iranem stale rośnie, co może doprowadzić do dalszej eskalacji w regionie. Choć zniszczenie części irańskiego arsenału jest znaczącym sukcesem, pozostałe zapasy oraz kontynuacja produkcji balistycznych pocisków dowodzą, że zagrożenie ze strony Teheranu wciąż jest realne. Wzrost amerykańskiej obecności wojskowej na Bliskim Wschodzie zwiększa prawdopodobieństwo nowych starć, które mogą wciągnąć kolejne państwa i pogłębić kryzys.


Czytaj także

Reklama