Trump może zwiększyć presję na Rosję w związku z wyborami w USA: przegląd FREEДOM.
Jak informuje FREEДOM: Prezydent USA Donald Trump demonstruje nieustanną niepewność w kwestii dalszych działań przeciwko Rosji, zauważa dyrektor wykonawczy Centrum Zastosowanych Badań Politycznych „Penta” Ołeksandr Leonow. Zauważa on, że Trump kilkakrotnie mówił o możliwych surowych środkach przeciwko Kremlowi w przypadku braku postępów w rozwiązaniu konfliktu na Ukrainie, ale do tej pory nie podjął żadnych konkretnych decyzji.
'Na Alasce Putin zdołał przekonać Donalda Trumpa do znaczącej zmiany swojego podejścia. Główne osiągnięcie Rosji polega na tym, że Trump postanowił nie żądać pełnego i bezwarunkowego wstrzymania ognia. Najpierw — rozejm, potem negocjacje', — zauważył ekspert.
Zaznacza się, że Putin wyrażał gotowość spotkania z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, a także omawiał możliwe spotkania w formatach trójstronnych i dwustronnych z Trumpem. Jednak później postanowił unikać takich negocjacji.
'Po spotkaniu z Trumpem Putin zrezygnował z pomysłu takich negocjacji, co świadczy o zmianie pozycji Rosji. Kreml nie podoba się perspektywa zapewnienia Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa, co sprawiło, że zaczęli wycofywać się z obietnic', — wyjaśnił Leonow.
Ekspert ocenia, że spotkanie Zełenskiego z Putinem jest mało prawdopodobne do końca sierpnia. Jednocześnie uważa, że bliżej jesieni Trump będzie zmuszony podjąć działania, aby zwiększyć presję na Rosję, ponieważ ten apel popierają zarówno elity polityczne, jak i wyborcy w USA.
Czytaj także
- Ciosy w rafinerie i zaostrzone sankcje: Ekspert wskazuje moment przełomowy dla Moskwy
- 70 miliardów euro dla Ukrainy: co przyniesie szczyt NATO w Ankarze?
- Stany Zjednoczone odpowiedziały ogniem po tym, jak Iran złamał rozejm i uderzył w statki w Cieśninie Ormuz
- Donald Trump o zestrzeleniu amerykańskich dronów: to naruszenie rozejmu z Iranem
- Ataki na Moskwę i brak paliwa: rosyjskie straty sięgają 7 miliardów dolarów przez działania Ukrainy
- USA ma być płatnym ochroniarzem Bliskiego Wschodu: Trump chce 20% dochodów regionu

