W TCK w Bukowinie zmarł mężczyzna: reakcja Lubieńca.
W obwodzie czerniowieckim miało miejsce zdarzenie śmierci mężczyzny w lokalnym terytorialnym centrum kompletacji i wsparcia społecznego (TCK i WS). O tym poinformował Dmytro Lubieniec, pełnomocnik Verchownej Rady ds. praw człowieka.
W związku z tym przedstawicielka ombudsmana zwróciła się do odpowiednich służb w celu zbadania zdarzenia. Zidentyfikowano lokalnego mieszkańca, który był poszukiwany za uchylanie się od mobilizacji, i poproszono go o przedstawienie niezbędnych informacji o swojej służbie wojskowej. Jednak podczas przeprowadzania WLK jego stan zdrowia nagle się pogorszył i stracił przytomność.
Według słów dyrektora wojewódzkiego centrum ratownictwa medycznego, zespół medyczny znalazł mężczyznę martwego. Pomimo przeprowadzenia działań reanimacyjnych, nie udało się go uratować. Ciało zostało skierowane na badania sądowo-lekarskie w celu ustalenia przyczyny śmierci.
Policja wszczęła postępowanie przygotowawcze i zakwalifikowała zdarzenie jako 'naturalną śmierć'.
To zdarzenie jest jednym z licznych przypadków, w których ludzie umarli po odwiedzeniu TCK. Na przykład w czerwcu 2024 roku w Żytomierszczyźnie mężczyzna również zmarł kilka dni po wizycie w TCK.
Czytaj także
- 200 tysięcy obywateli Ukrainy w rękach Rosji: jak państwo stara się ich odzyskać
- 55% więcej przemocy rówieśniczej w szkołach. Rzecznik alarmuje: system ochrony zawodzi
- Egzamin w Odessie przeciągnął się do nocy – 129 osób pisało test po 21.00
- Ewakuacja 60 Ukraińców z okupacji i Rosji – jak przebiegała akcja
- Ombudsman ujawnia: cztery zgony rekrutów w placówkach wojskowych
- Ponad 5,7 miliona Ukraińców uciekło za granicę – szokujące dane ujawnione na szczycie

