Rosja po raz pierwszy zaatakowała "Oresznikiem" Lwów: co wiadomo o ataku.

Rosja po raz pierwszy zaatakowała
Rosja po raz pierwszy zaatakowała "Oresznikiem" Lwów: co wiadomo o ataku

Jak informuje ТСН: W późnych godzinach wieczornych 8 stycznia rosyjskie wojsko przeprowadziło atak rakietowy średniego zasięgu "Oresznik" na obwód lwowski. To już drugi przypadek użycia tej rakiety do ataku na Ukrainę.

Siły powietrzne Ukrainy poinformowały, że rakietę wystrzelono z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim. Prezydent Lwowa Andrij Sadowy zaznaczył, że to był pierwszy przypadek, gdy "Oresznik" trafił do regionu. Wcześniej rosyjskie wojska atakowały obwód za pomocą dronów oraz niebalistycznych rakiet.

Member Rady Najwyższej Ukrainy Serhij Nahorniak podkreślił, że infrastruktura gazowa Lwowszczyzny nie była celem ataku. Wyjaśnił, że uderzenia miały miejsce na obiekt, który nie jest podłączony do gazu, i nie doszło do krytycznych uszkodzeń infrastruktury gazowej.

"Oresznik" z konwencjonalną głowicą bojową nie mógł uszkodzić podziemnego magazynu gazu, ponieważ obiekt znajduje się setki metrów pod ziemią. Aby wyrządzić nawet częściowe uszkodzenia, potrzebna byłaby albo broń jądrowa, albo niezwykle potężne "sejsmiczne" uderzenie.

Po co RF uderzyło "Oresznikiem"?

Analitycy twierdzą, że Kreml przeprowadził ostrzał najbardziej zachodniej części Ukrainy rakietą "Oresznik", aby powstrzymać Europę i Stany Zjednoczone przed udzielaniem Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa.

Podkreślają, że Ministerstwo Obrony Rosji próbowało usprawiedliwić ten atak jako odpowiedź na rzekomą "atak" ukraińskiego drona na rezydencję Władimira Putina w Waldaj w nocy z 29 grudnia. Jednak zachodnie media poinformowały, że CIA wykluczyło możliwość takiego uderzenia, co potwierdza ocena ISW.

Atak "Oresznikiem", według notatki Instytutu, stał się częścią rosyjskiego ataku jądrowego i był skierowany na zastraszenie krajów zachodnich, aby powstrzymać je od udzielania wsparcia militarnego Ukrainie, w tym od rozmieszczenia wojsk w ramach umowy pokojowej.

"Kreml wielokrotnie oświadczał, że takie zachodnie gwarancje bezpieczeństwa będą 'nieakceptowalne' dla Rosji, a wojska obce będą 'legalnymi' celami. Użycie rakiety zdolnej do przenoszenia broni jądrowej, z wielofunkcyjną głowicą odłączającą, skierowanej na zachód Ukrainy, miało najprawdopodobniej na celu zastraszenie 'Koalicji chętnych' oraz powstrzymanie rozwoju wojsk, które potencjalnie mogą działać daleko od linii frontu na zachodzie Ukrainy,"
podkreślają w ISW.

Ponadto warto zaznaczyć, że Putin przedstawił pierwsze użycie Rosji rakiety "Oresznik" w listopadzie 2024 roku w Dnieprze jako bezpośrednią odpowiedź na ataki ukraińskiego systemu ATACMS i Storm Shadow na obiekty wojskowe w Rosji.

Atak "Oresznikiem" na Lwów

W późnych godzinach wieczornych 8 stycznia armia RF po raz pierwszy w czasie wojny zaatakowała Lwów "Oresznikiem". Rakieta poruszała się po trajektorii balistycznej z prędkością około 13 tysięcy km/h, co jest "nadzwyczaj wysoką prędkością". Eksplozje w mieście rozległy się zaledwie kilka minut po ogłoszeniu alarmu powietrznego.

Ministerstwo Obrony RF potwierdziło atak "Oresznikiem" na Ukrainę, twierdząc, że była to reakcja na rzekomą "atak" dronów na rezydencję Putina na Waldaj. Jednocześnie w ministerstwie ogłoszono, że prawdopodobnie w nocy zniszczono obiekty produkcji dronów ZSU oraz obiekty energetyczne.

SBU pokazała fragmenty rakiety. Wśród znalezionych detali: blok stabilizacji i naprowadzania (de facto to "mózgi" rakiety), części z jednostki napędowej, fragmenty mechanizmu orientacji, dysze z platformy bloku rozdzielania. Śledczy kwalifikują użycie tej broni przeciwko infrastrukturze cywilnej jako zbrodnię wojenną.

W ten sposób atak rakietą "Oresznik" na Lwów odzwierciedla nowy etap agresywnej polityki RF, mającej na celu zastraszenie Ukrainy i jej międzynarodowych partnerów. Mimo prób Moskwy przedstawienia uderzeń jako odpowiedź na działania zaczepne ze strony Ukrainy, międzynarodowa społeczność nadal potępia takie działania i wyraża wsparcie dla Ukrainy w jej walce o suwerenność i bezpieczeństwo.


Czytaj także

Reklama