Węgry wezwały ambasadora Ukrainy. Zarzut: wpływanie na wybory.
Ukraina oskarżona o ingerencję w węgierskie wybory
Jak informuje TSN.ua: Władze w Budapeszcie wezwały ambasadora Ukrainy, by przedstawił wyjaśnienia w związku z postawionymi jego krajowi zarzutami. Minister spraw zagranicznych Węgier, Péter Szijjártó, poinformował 27 stycznia 2023 roku, że Ukraina miała próbować wpłynąć na przebieg procesu wyborczego na Węgrzech.
Rola opozycyjnej partii Tisza
Głównym celem rzekomej ingerencji miała być opozycyjna partia Tisza, na czele której staje Péter Márki-Zay, postrzegana jako najpoważniejsze wyzwanie dla rządów Viktora Orbána. Szijjártó podkreślił stanowczy sprzeciw jego kraju wobec jakiejkolwiek formy mieszania się w wewnętrzne sprawy. Jego zdaniem działania mające na celu wsparcie partii Tisza i zmianę wyniku wyborów są niedopuszczalne.
'Ta decyzja zapada na Węgrzech, nie w Brukseli i z pewnością nie w Kijowie. Będziemy bronić naszej suwerenności wszelkimi dostępnymi środkami!' – Péter Szijjártó
Węgierski szef dyplomacji w swojej wypowiedzi wielokrotnie akcentował kwestię suwerenności, wskazując, że tylko Węgrzy mają prawo decydować o przyszłości swojego państwa. Taka retoryka jest zbieżna z długoletnią linią rządu Orbána, podkreślającą niezależność w polityce wewnętrznej. Spór ten wpisuje się w szerszy kontekst napiętych relacji dwustronnych, które od lat obciążają kwestie historyczne i polityczne.
Incydent wskazuje na rosnące napięcie między Kijowem a Budapesztem w kluczowym momencie kampanii wyborczej. Zarzuty o ingerencję mogą stanowić element gry politycznej, zwłaszcza że partia Tisza rzeczywiście stanowi poważną konkurencję dla rządzącego Fideszu. Eskalacja tego sporu grozi dalszym pogorszeniem i tak już skomplikowanych stosunków między oboma państwami.
Czytaj także
- Białoruś słaba ogniwem? Łukaszenka przeprasza Kijów i przyznaje się do podatności na ataki
- Były prezydent i 16 jego współpracowników objętych specjalnym śledztwem – donosi prokurator generalny
- Cel NATO na 2035 rok: 5% PKB na obronność – jakie konsekwencje dla Ukrainy?
- 70 miliardów euro dla Ukrainy: szef NATO zdradza, co będzie priorytetem na czerwcowym szczycie
- Szef NATO wzywa do nieprzerwanej pomocy militarnej dla Kijowa – ustalenia z Brukseli
- Szczyt NATO w Ankarze bez głosu Kijowa – Zełenski pojedzie, ale nie wpłynie na kluczowe decyzje

