Ponad dziesięć krajów źródłem paliw dla Ukrainy – wojsko ma pełne zabezpieczenie.
Strategia paliwowa Ukrainy
Jak informuje Novyny.live: 13 marca minister energetyki Denys Szmyhal przedstawił założenia dotyczące dostaw paliw. Ukraina zamierza sprowadzać je z przeszło dziesięciu państw, aby pokryć potrzeby armii, rolników, przedsiębiorców i odbiorców detalicznych. Jak podkreślił, siły zbrojne mają mieć gwarantowane 100-procentowe zaopatrzenie. Dla sprawnego przeprowadzenia wiosennych prac polowych niezbędne jest 300 tysięcy ton oleju napędowego.
Już w marcu kraj zaimportował blisko 250 tysięcy ton benzyny, oleju napędowego oraz gazu skroplonego. Zapasy wynoszą obecnie około 100 tysięcy ton paliwa. Szmyhal zaznaczył, że sytuacja surowcowa jest opanowana, co powinno przełożyć się na niezakłócone dostawy. Głównymi dostawcami paliw są:
- Polska
- Litwa
- Rumunia
- Grecja
Priorytetowo traktuje się armię, rolnictwo, biznes i rynek detaliczny – to dowodzi przemyślanego podziału zasobów w kraju. Działania te mają na celu dywersyfikację źródeł i zwiększenie odporności systemu paliwowego.
Paliwo jako kwestia kluczowa
Zapewnienie paliw dla wojska i sektora rolnego ma fundamentalne znaczenie dla obronności oraz bezpieczeństwa żywnościowego w trakcie konfliktu zbrojnego. Import z wielu kierunków ogranicza ryzyko uzależnienia od jednego dostawcy i stabilizuje łańcuch dostaw. Rządowe działania odzwierciedlają dążenie do optymalnego wykorzystania dostępnych środków oraz przygotowań do kluczowych kampanii rolniczych, które mogą zaważyć na kondycji całej ukraińskiej gospodarki.
Czytaj także
- 375 milionów euro na odbudowę ukraińskiej energetyki – gdańskie spotkanie sojuszników
- Ponad 375 milionów euro na ukraińską energetykę – czy to wystarczy na odbudowę?
- Obietnice ukraińskich premierów o wejściu do UE do 2027 roku – dlaczego się nie spełniły?
- UE rozpoczyna pierwszą rundę negocjacji z Kijowem: Co to oznacza dla przystąpienia
- 920 mln euro od UE na zimę dla Ukrainy. Szmyhal ujawnia, ile potrzeba na inne cele
- Deputowani zarabiają więcej. Oto aktualne kwoty ich wynagrodzeń

