Osiem z dziesięciu największych rafinerii w Rosji trafionych przez Ukrainę – w Federacji brakuje paliwa.

Osiem z dziesięciu największych rafinerii w Rosji trafionych przez Ukrainę – w Federacji brakuje paliwa
Osiem z dziesięciu największych rafinerii w Rosji trafionych przez Ukrainę – w Federacji brakuje paliwa

Uderzenia w rosyjski sektor naftowy

Jak informuje UATV: W maju siły ukraińskie przeprowadziły bezprecedensową liczbę ataków na infrastrukturę paliwową Rosji, uderzając w osiem z dziesięciu największych zakładów przeróbki ropy naftowej. W rezultacie w Rosji oraz na czasowo okupowanych terenach Ukrainy wprowadzono ograniczenia w sprzedaży benzyny i oleju napędowego. Odnotowano co najmniej 30 operacji wymierzonych w obiekty naftowe, co poważnie osłabiło gospodarkę agresora.

W drugiej połowie maja w Rosji wstrzymano pracę rafinerii o łącznej wydajności około 203 tys. ton dziennie. Produkcja oleju napędowego spadła o 10% – podobnie jak w kwietniu. Te perturbacje skłoniły rząd w Moskwie do zakazu eksportu nafty lotniczej, obowiązującego do 30 listopada 2026 roku. W związku z kryzysem na Krymie i w Sewastopolu wprowadzono limity sprzedaży paliw, co świadczy o powadze sytuacji.

Konsekwencje ekonomiczne i presja międzynarodowa

Maksym Hardus, ekspert ds. energetyki, skomentował:

„Zakazując wywozu produktów naftowych, rosyjski rząd uderza we własne firmy wydobywcze”
. Dodał również:
„Kryzys paliwowy to element szerszej presji na rosyjski sektor naftowy i wydobywczy”
. Warto podkreślić, że od początku wojny Ukraina trwale pozbawiła Rosję 7 milionów ton produktów naftowych, co dodatkowo pogłębia problemy jej gospodarki.

Te wydarzenia mają miejsce w cieniu 21. pakietu sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji, co potwierdza globalną izolację Kremla. Sytuacja w rosyjskim przemyśle paliwowym pozostaje napięta, a ukraińskie siły systematycznie ograniczają potencjał surowcowy przeciwnika. Wołodymyr Zełenski podkreślił:

„Całkowicie słusznie zawracamy wojnę tam, skąd przyszła”
.

Maj okazał się przełomowym miesiącem dla rosyjskiego sektora rafineryjnego, co przełożyło się na reglamentację paliwa nie tylko w samej Federacji, ale też na okupowanych obszarach Doniecka i Zaporoża.

Opisane zdarzenia świadczą o eskalacji konfliktu i rosnącej presji na gospodarkę Rosji – zarówno ze strony Ukrainy, jak i społeczności międzynarodowej. Ataki na infrastrukturę naftową nie tylko uszczuplają zasoby wroga, ale też ograniczają jego zdolność do finansowania działań zbrojnych. Takie działania podkreślają strategiczne znaczenie kontroli nad zasobami energetycznymi w czasie wojny i mogą prowadzić do dalszych sankcji oraz pogłębienia izolacji Rosji.


Czytaj także

Reklama