Rosja szykuje się do ingerencji w powojenne wybory na Ukrainie: jak chronić legitymację.
Zagrożenie rosyjską ingerencją w wybory na Ukrainie
Jak informuje ТСН: Podczas powojennych wyborów na Ukrainie istnieje ryzyko wpływu ze strony Rosji, która dąży do ustanowienia lojalnego kierownictwa lub podważenia legitymacji wyników głosowania.
O tym poinformowała przewodnicząca komisji WJU ds. organizacji władzy państwowej, posłanka Olena Szuliak, podczas pierwszego posiedzenia grupy roboczej ds. wyborów na Ukrainie.
Podkreśliła, że rosyjskie wybory od dawna przekształciły się w 'formalną procedurę potwierdzania z góry ustalonego wyniku', a Kreml stara się eksportować to podejście poza swoje granice.
Według Olena Szuliak, ingerencja w procesy wyborcze 'zaczyna się znacznie przed dniem głosowania i nie kończy się po ogłoszeniu wyników'.
„Chodzi o cyberataki na systemy wyborcze i rejestry, masowe rozpowszechnianie dezinformacji i fake newsów, finansowanie lojalnych projektów politycznych oraz pseudoobywatelskich inicjatyw, przekupywanie wyborców, dyskredytację instytucji i wyników głosowania jeszcze przed ich oficjalnym ogłoszeniem”, - wymieniła ona zagrożenia.
Jako osobne narzędzie ingerencji posłanka wymieniła media społecznościowe.
„Platformy takie jak TikTok, Facebook, X i YouTube pozwalają za pomocą milionów botów, skoordynowanych sieci kont i algorytmicznego promowania szybko skalować emocjonalne narracje. Przy systematycznym wykorzystaniu umożliwia to nie przekonywanie faktami, lecz kształtowanie poczucia 'opinii publicznej', narzucanie lęków, wątpliwości i prostych, ale błędnych odpowiedzi na złożone pytania”, - zaznaczyła ona.
Olena Szuliak przywołała również przykłady niedawnych wyborów w Rumunii, Gruzji i Mołdawii, gdzie podobna ingerencja 'może być zarówno publiczna i demonstracyjna poprzez wsparcie lub blokowanie określonych kandydatów i idei politycznych, jak i ukryta przez nielegalne finansowanie kampanii politycznych, partii, struktur społecznych i mediów, które pracują na rzecz ukształtowania odpowiedniego porządku dziennego'.
„Często ukrywa się to pod wewnętrzną konkurencją polityczną, ale w istocie jest zewnętrznie sterowanym procesem. Równocześnie uruchamiane są kampanie mające na celu podważenie zaufania do komisji wyborczych, sądów, organizacji społecznych w dziedzinie wyborów, a także do samych procedur i wyników głosowania”, - zauważyła ona.
Według posłanki, prorosyjskie siły mogą wykorzystywać zastraszanie wyborców, podkreślając możliwość eskalacji wojny lub jej powtórzenia.
„Naszym zadaniem jest zbudować takie zasady i mechanizmy, które zapewnią jednocześnie wewnętrzną i zewnętrzną legitymację wyborów. Taką, w której zarówno ukraińskie społeczeństwo, jak i wszystkie siły polityczne nie będą miały żadnych podstaw do wątpliwości, a międzynarodowi partnerzy uznają: ukraińska demokracja przetrwała próbę odporności nawet w obliczu bezprecedensowej agresywnej ingerencji zewnętrznej”, - podkreśliła Olena Szuliak.
Warto również zauważyć, że przewodniczący parlamentarnej frakcji „Służby Narodu” Dawid Arachamia uważa za konieczne wprowadzenie 'hybrydowego' modelu głosowania dla zapewnienia wyrażenia woli Ukraińców przebywających za granicą oraz osób wewnętrznie przesiedlonych.
Obecnie kwestia możliwej rosyjskiej ingerencji w wybory na Ukrainie budzi poważne zaniepokojenie. Eksperci uważają, że takie zagrożenia mogą znacząco wpłynąć na wyniki głosowania oraz ogólną sytuację w kraju. Ze swojej strony, ukraińskie władze muszą podjąć kroki w celu zmniejszenia ryzyka wpływu oraz zapewnienia stabilności w procesie wyborczym.
Czytaj także
- Szef Kancelarii Prezydenta dementuje doniesienia o parlamencie: co dzieje się w ukraińskiej Radzie Najwyższej
- Brak porozumień w sprawie Ukrainy potwierdzony przez Moskwę – czego dotyczyły rozmowy na Florydzie
- Posłowie partii rządzącej zaprzeczają kryzysowi w parlamencie. Co dzieje się w Radzie Najwyższej?
- Szef frakcji rządzącej chwali parlament: jak ukraińska Rada radzi sobie w kryzysie
- Arahamia uspokaja: sytuacja w Radzie Najwyższej jest opanowana – czy uda się przywrócić normalne obrady?
- Wojna w Ukrainie głównym tematem szczytu G7 – wizyta szefa amerykańskiej dyplomacji

