Afera w Kijowskim Uniwersytecie Kultury: 760 mln hrywien z budżetu trafiło w niepowołane ręce.

Afera w Kijowskim Uniwersytecie Kultury: 760 mln hrywien z budżetu trafiło w niepowołane ręce
Afera w Kijowskim Uniwersytecie Kultury: 760 mln hrywien z budżetu trafiło w niepowołane ręce

Jak rozgrabiono publiczne pieniądze na Kijowskim Uniwersytecie Kultury

Jak informuje Novyny.live: Śledztwo ujawniło mechanizm defraudacji środków państwowych w Kijowskim Uniwersytecie Kultury. W proceder zamieszani są zarówno przedstawiciele uczelni, jak i urzędnicy Ministerstwa Edukacji i Nauki Ukrainy. W latach 2022–2023, w ramach rządowego programu szkolenia kadr, placówka otrzymała około 760 mln hrywien – i to właśnie te pieniądze zostały rozgrabione.

Funkcjonariusze przeprowadzili już ponad 20 rewizji w związku z tą sprawą. Osobom podejrzanym o udział w defraudacji grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności oraz przepadek mienia.

Kto jest zamieszany w aferę

Wśród osób wskazywanych przez śledczych znajduje się Mychajło Popławski, który w lutym bieżącego roku zrezygnował z funkcji rektora uniwersytetu. Postępowanie wciąż trwa, a organy ścigania gromadzą materiał dowodowy, by pociągnąć winnych do odpowiedzialności.

Sprawa odbiła się szerokim echem w społeczeństwie, ponieważ dotyczy ogromnych kwot z budżetu państwa – pieniędzy, które mogły zostać przeznaczone na rozwój ukraińskiej edukacji. Ujawnienie korupcyjnych mechanizmów w sektorze oświaty unaocznia pilną potrzebę zaostrzenia nadzoru nad wydatkowaniem publicznych funduszy oraz gruntownej reformy zarządzania uczelniami wyższymi.

Dalsze ustalenia mogą wpłynąć na sytuację polityczną w kraju oraz na poziom zaufania obywateli do instytucji państwowych.


Czytaj także

Reklama