Biden wygłosił pierwsze oświadczenie po zwycięstwie Trumpa w wyborach.
Prezydent USA Joe Biden wygłosił pierwsze publiczne oświadczenie w Ogrodzie Różanym Białego Domu po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich.
"Niepowodzenia są nieuniknione, ale poddanie się jest nie do przyjęcia" - powiedział Biden, wzywając swoich zwolenników do kontynuowania walki o "Amerykę swoich marzeń".
Wystąpienie prezydenta miało miejsce po wystąpieniu wiceprezydenta Harrisa z krótkim przemówieniem na Uniwersytecie Howarda, gdzie powiedziała: "Chociaż uznaję wyniki tych wyborów, nie rezygnuję z walki, która zainspirowała tę kampanię".
W swoim sześciominutowym wystąpieniu Biden zapewnił, że dojdzie do "pokojowego przekazania władzy" 20 stycznia 2025 roku, i że będzie "szanować Konstytucję". Prezydent wyraził również poparcie dla swoich pracowników, przyznając, że oni "cierpią".
"Nie można kochać swojego kraju tylko wtedy, gdy wygrywasz. Nie można kochać swojego sąsiada tylko wtedy, gdy się zgadzasz" - powiedział Biden do swoich zwolenników.
Prezydent wyraził również nadzieję, że można "położyć kres pytaniom o integralność amerykańskiego systemu wyborczego", zauważając: "Jest on uczciwy, sprawiedliwy, przejrzysty i można mu zaufać, niezależnie od zwycięstwa czy porażki".
Biden już zadzwonił do Trumpa, aby go pogratulować zwycięstwa, i zaprosił nowo wybranego prezydenta do Białego Domu.
Pisaliśmy również, jak sojusznicy USA przygotowują się do zmian w polityce zagranicznej po zwycięstwie Trumpa.
Czytaj także
- Z góry Rushmore Trump wzywa do obrony wolności i ostrzega przed komunizmem
- Donald Trump uczynił z 250-lecia USA własne widowisko. Historycy wskazują na analogię do 1976 roku
- 250-lecie USA: co wiemy o obchodach 4 lipca?
- Młodzież odwraca się od Trumpa: gospodarka i Iran głównymi przyczynami spadku poparcia
- Prawie 1,5 mld dolarów z kryptowalut – oto bilans Donalda Trumpa. Co z tego wynika dla Ukrainy?
- Jubileusz USA zagrożony? Trump stawia na gigantyczny pokaz ogniowy, a eksperci ostrzegają przed smogiem

