76-letni Brytyjczyk przez 30 lat wydrążał podziemne jaskinie pod ogrodem: jak wygląda efekt.

76-letni Brytyjczyk przez 30 lat wydrążał podziemne jaskinie pod ogrodem: jak wygląda efekt
76-letni Brytyjczyk przez 30 lat wydrążał podziemne jaskinie pod ogrodem: jak wygląda efekt

Unikalne podziemia w ogrodzie

Jak informuje The Sun: Na zewnątrz ten dom wygląda całkiem zwyczajnie, ale w środku skrywa niesamowitą tajemnicę, która stała się gwiazdą popularnego programu na kanale 4.

Francis Proctor, 76 lat, poświęcił ponad trzydzieści lat na stworzenie tego niezwykłego domu.

SWNS

Francis mieszka w tym domu już ponad pięćdziesiąt lat.

SWNS

Teraz ten dom stał się popularną atrakcją turystyczną.

Francis przyznaje, że na początku pomysł, który skłonił go do stworzenia ogrodu, wydawał się trochę absurdalny.

“To było dość bezsensowne, ale idea przyszła mi do głowy z jaskini Blue John w Derbyshire,” – wspomina Francis.

To marzenie skłoniło go do trzydziestoletniej pracy nad domem w Southport.

Dziś jego ogród należy do krajowego schematu ogrodów i regularnie otwarty jest dla odwiedzających z całego świata.

Francis nawet pojawił się w programie na kanale 4 'Cudowne przestrzenie', gdzie prowadzący George Clarke podziwiał jego wizję.

“Kiedy kupiliśmy dom ponad 50 lat temu, chciałem mieć podziemny pokój, do którego można było wejść z ogrodu,” – mówi.

Z tego prostego pomysłu powstał cały labirynt podziemnych jaskini, zlokalizowanych na głębokości 20 stóp.

Trzydzieści lat pracy doprowadziło do powstania ukrytej sieci tuneli, jaskini i dziwnych niespodzianek.

Praca, która stała się komunikacją

Cały system jaskiń wykopano ręcznie, bez żadnej techniki – tylko łopaty i szpadle.

Dom znajduje się na wydmach plażowych w pobliżu plaży Ainsdale, więc myślenie o stworzeniu jaskiń pod ogrodem było ryzykowne.

“Jeśli kopiesz w piasku, możesz sobie wyobrazić, co się stanie – po prostu się zawali,” – zauważa Francis.
“Ale powodem, dla którego mogliśmy to zrobić, było to, że wsparliśmy boczną część domu podczas budowy rozszerzenia,” – dodaje.

Francis przypomina sobie, że jego nieżyjąca żona Barbara, matematyk i statystyk, dała mu niezbędne wskazówki.

“Barbara spojrzała na plany i powiedziała, że to dość proste,” – wspomina.

Jej obliczenia okazały się słuszne i para stopniowo pogłębiała się, aż dotarła do jaskiń na 20 stóp pod ziemią.

SWNS

Ogród jako hołd

Efekt to nie zwykłe podwórko.

Oprócz jaskiń, znajduje się tu także most, wodospad i wiele ekscentrycznych szczegółów, zebranych z różnych zakątków świata, w tym szkielet znaleziony na hollywoodzkim planie filmowym.

Jednak prawdziwym klejnotem jest sama jaskinia.

“Ludzie zawsze mówią, że po prostu nie mogą uwierzyć własnym oczom,” – mówi Francis.

Ogród stał się pomnikiem Barbarze, która odeszła cztery lata temu.

Na wejściu do ogrodu znajduje się tablica pamiątkowa „Ogród Barbary”.

Historyczny kamień węgielny zamocowuje teren – to kamień, który Francis sam znalazł i poświęcił na pamiątkę swojej zmarłej żonie.

Kamień ten kiedyś stał przy szpitalu w Southport i został wmurowany w 1922 roku przez hrabiego Derby.

Po stu latach stał się częścią ogrodu Francisa jako znak pamięci o kobiecie, która sprawiła, że ten projekt był możliwy.

Mimo rosnącego zainteresowania publiczności, Francis nigdy nie planował nikogo zaimponować.

“Nie mieliśmy zamiaru budować tego dla nikogo innego, to był po prostu prosty projekt, którym zajmowałem się w wolnym czasie z pomocą innych. To było coś, co lubiłem,” – przyznaje.
“Cieszę się, że ludzie zaczęli wykazywać wielkie zainteresowanie, a teraz coraz więcej odwiedzających przychodzi, aby zobaczyć nasz ogród. Nie moglibyśmy tego stworzyć bez Barbary, która obliczyła, jak kopać w piasku,” – podkreśla.
SWNS SWNS SWNS

Stworzony przez Francisa unikalny podziemny ogród stał się nie tylko atrakcją, ale również symbolem miłości i pamięci o jego żonie. Ludzie z całego świata odwiedzają to wspaniałe miejsce, które stało się żywym świadectwem wizji i inspiracji. Ogród, który łączy w sobie piękno natury i głębokie osobiste wspomnienia, nadal zachwyca i inspiruje.


Czytaj także

Reklama