Północna Korea zakazała turystom używania słów hamburger i karaoke: co teraz mówią.

Północna Korea zakazała turystom używania słów hamburger i karaoke: co teraz mówią
Północna Korea zakazała turystom używania słów hamburger i karaoke: co teraz mówią

Jak informuje inkorr.com: Północna Korea nadal szokuje świat swoimi rygorystycznymi ograniczeniami i zasadami. Niedawno turystom zabroniono używania słów 'hamburger', 'karaoke' i innych zapożyczonych wyrażeń. Przewodnicy otrzymali polecenie używania tylko lokalnych nazw i unikania obcych słów podczas prowadzenia wycieczek.

Około 20-30 przewodników przechodzi rygorystyczny program szkoleniowy, który prowadzą urzędnicy z działu kadr Partii Pracy Korei w prowincji Kangwon.

W szczególności, zamiast 'hamburgera', turyści mogą usłyszeć 'dajin-gogi gyoepan' (podwójny chleb z mielonym wołowiną). Krany karaoke nazywane są teraz 'urządzeniami do towarzyszenia na ekranie'. To tylko kilka przykładów ograniczeń wolności słowa w tym państwie.

Ograniczenia używania obcych słów w Rosji

Jednak ograniczenia używania obcych słów nie są wyłącznie fenomenej północnokoreańskim. W Rosji Dumę Państwowa przyjęła w pierwszym czytaniu projekt ustawy, który zabrania używania obcych słów w sferze publicznej, w tym w reklamie, mediach, handlu, usługach i budownictwie. Tworzy to dodatkowe bariery dla obywateli i wspiera językowy protekcjonizm.

Lingwistka Olga Wasiłiewa sporządziła listę 200 słów, które wielu Ukraińców mylnie uważa za rosyjskie, chociaż w rzeczywistości są one typowo ukraińskie.

Sytuacja z ograniczeniem użycia obcych słów dla turystów w KRLD i przyjęcie projektu ustawy w Rosji świadczy o dążeniu rządów obu krajów do zachowania i wspierania swojej kultury językowej. Koncentrują się na używaniu własnych terminów w codziennym życiu, co może znacznie utrudnić komunikację dla obcokrajowców i tych, którzy są przyzwyczajeni do używania międzynarodowych słów.


Czytaj także

Reklama