Sąd w Warszawie zezwala na wydanie Rosjanina Ukrainie – chodzi o niszczenie zabytków.

Sąd w Warszawie zezwala na wydanie Rosjanina Ukrainie – chodzi o niszczenie zabytków
Sąd w Warszawie zezwala na wydanie Rosjanina Ukrainie – chodzi o niszczenie zabytków

Rosyjski archeolog może trafić do Ukrainy

Jak informuje TSN.ua: Polski wymiar sprawiedliwości stanął po stronie Ukrainy w sprawie dotyczącej Rosjanina oskarżonego o niszczenie dóbr kultury. 18 marca Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przekazanie Ołeksandra Butiahina jest prawnie dopuszczalne. Obrońca mężczyzny, Adam Domański, zapowiedział już apelację od tego orzeczenia. Butiahin został zatrzymany w Polsce w grudniu 2025 roku na wniosek Ukrainy, a następnie aresztowany na 40 dni.

Ołeksandr Butiahin ma 54 lata i jest pracownikiem Ermitażu – kieruje tam sektorem archeologii antycznej północnego wybrzeża Morza Czarnego. Od 1999 roku prowadził liczne ekspedycje badawcze. Ukraińskie władze oskarżają go o zniszczenie dziedzictwa kulturowego, powołując się na art. 298 § 4 ukraińskiego kodeksu karnego. Sprawa dotyczy jego działań na terenie Ukrainy, które według śledczych mogły naruszyć prawo.

Znaczenie decyzji i reakcje

Wyrok warszawskiego sądu wywołał już reakcję w Rosji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił zatrzymanie Butiahina jako „prawną samowolkę”. To pokazuje, jak napięte są relacje między państwami na tle tej sprawy. Zarówno ukraińskie, jak i rosyjskie media, a także obserwatorzy międzynarodowi, bacznie śledzą dalszy rozwój wydarzeń.

Ta sprawa uwypukla znaczenie współpracy międzynarodowej w ochronie dziedzictwa kulturowego, szczególnie w czasie konfliktu. Decyzja o ekstradycji może stać się precedensem w ściganiu przestępstw przeciwko zabytkom i wpłynąć na relacje między Kijowem a Moskwą. Globalne zainteresowanie tym przypadkiem dowodzi, jak ważna jest ochrona dóbr kultury na arenie międzynarodowej.


Czytaj także

Reklama