Stany Zjednoczone przewodzą koalicji chętnych: jakie gwarancje bezpieczeństwa przygotowują dla Ukrainy.

Stany Zjednoczone przewodzą koalicji chętnych: jakie gwarancje bezpieczeństwa przygotowują dla Ukrainy
Stany Zjednoczone przewodzą koalicji chętnych: jakie gwarancje bezpieczeństwa przygotowują dla Ukrainy

Koalicja chętnych wraz z Stanami Zjednoczonymi aktywnie pracuje nad gwarancjami, które mają zapewnić długoterminowy pokój na Ukrainie po zawarciu umowy pokojowej. O tym, na co już udało się dojść do porozumienia, badała FREEДОМ.

Kluczowym tematem negocjacji dotyczących zakończenia wojny są gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Umowy o współpracy w zakresie bezpieczeństwa zostały zawarte między Ukrainą a jej zachodnimi partnerami, w efekcie czego podpisano 28 umów dwustronnych. Podczas negocjacji Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim i liderami europejskimi w Waszyngtonie koalicją, która opracuje takie gwarancje, przewodniczył sekretarz stanu USA Marco Rubio.

'Gwarancje wejdą w życie po długotrwałym rozejmie lub pełnoprawnej umowie pokojowej. Udział USA będzie omawiany w najbliższych dniach' - wyjaśnił sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer poinformował, że partnerzy osiągnęli dwa istotne rezultaty.

'Pierwszym, co dotyczy gwarancji bezpieczeństwa, była umowa, że koalicja krajów gotowych do współpracy, to jest 30 krajów, które już pracują razem nad gwarancjami bezpieczeństwa, teraz będzie wspólnie z USA pracować nad nimi, koordynując swoje działania' - ogłosił brytyjski premier.

W Białym Domu w Waszyngtonie oświadczyli, że rozmieszczenie amerykańskich wojsk na Ukrainie jest wykluczone, ale USA mogą pomóc w koordynacji i logistyce. W ramach potencjalnej umowy pokojowej Waszyngton może zapewnić wsparcie powietrzne międzynarodowym siłom w Ukrainie. Prezydent USA nie wyklucza takiej możliwości.

'Gdy mowa o bezpieczeństwie, Europejczycy są gotowi wysłać swoich ludzi na miejsce. Jesteśmy gotowi im pomóc. Szczególnie, prawdopodobnie, z powietrza' - powiedział w wywiadzie dla Fox News prezydent USA Donald Trump.

Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że najbliższe dwa tygodnie będą kluczowe w uzgadnianiu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jednym z głównych punktów, nad którymi uzgodnili Amerykanie i Europejczycy, jest niedopuszczalność ograniczania liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy. Macron jest przekonany, że nie należy dopuszczać do żadnych złudzeń, że Putin nie ma zamiaru działać agresywnie.

'Jednoczy nas jedno: chcemy pokoju. Dogadaliśmy się w wielu ważnych kwestiach, które jeszcze kilka tygodni czy dni temu nie były tak oczywiste. Po pierwsze, i dla mnie najważniejsze, to zobowiązanie USA do pracy z nami nad gwarancjami bezpieczeństwa. Prezydent USA, europejscy liderzy i prezydent Ukrainy - wszyscy chcą pokoju. Mam jednak poważne wątpliwości co do szczerości chęci pokoju ze strony Putina, ponieważ dopóki uważa, że może wygrać wojnę, będzie to robił. Jego ostateczny cel jest jasny - zdobyć jak najwięcej terytoriów, osłabić Ukrainę i uczynić ją krajem, który albo nie będzie mogła istnieć samodzielnie, albo znajdzie się w rosyjskiej strefie wpływów. To jest zrozumiałe dla wszystkich, dlatego naszym celem jest proste: jak najszybsze osiągnięcie pokoju, poszanowanie prawa międzynarodowego i suwerenności Ukrainy, minimalizacja strat terytorialnych dla Ukrainy i przede wszystkim pomoc Ukraińcom w stawieniu czoła jakiejkolwiek nowej agresji' - powiedział prezydent Francji.

Wojna przeciwko Ukrainie to największy błąd taktyczny i strategiczny rosyjskiego dyktatora. O tym wielokrotnie mówił prezydent Finlandii Alexander Stubb. Jednak Putin nie jest kimś, kto potrafi przyznać się do swoich błędów. W każdej sytuacji będzie kłamał i unikał odpowiedzi. I nawet ten fakt, że zgodził się na negocjacje z prezydentem Ukrainy, wcale nie gwarantuje, że się odbędą.

'Jednak teraz musimy pamiętać, że Putinowi rzadko można ufać. Dlatego teraz jeszcze ważne jest ustalenie, czy ma wystarczająco odwagi, aby przyjść na takie spotkanie. Czy ma odwagi przyjść na spotkanie, czy znowu próbuje zyskać na czasie? Oczywiście, jeśli naprawdę będzie przeciągał czas, to będziemy wspólnie szukać nowych rozwiązań' - wyraził swoją opinię Stubb.

Wyższe czasopismo Wall Street Journal, powołując się na własne źródła, pisze, że Alexander Stubb podczas negocjacji w Białym Domu starał się uświadomić prezydentowi USA całą niebezpieczeństwo takiego kroku, jak przekazanie całego terytorium obwodów ługańskiego i donieckiego Rosji. Miasta Kramatorsk i Słowiańsk nazwał 'bastionem przeciwko Hunom', podkreślając barbarzyńskie działania Kremla oraz rolę Ukrainy w ich powstrzymywaniu.

'Aby wyraźnie pokazać nieakceptowalny zakres ustępstwa, którego amerykański prezydent oczekuje od Ukrainy, kanclerz Niemiec Friedrich Merz porównał Donbas do Florydy, rodzinnego stanu Trumpa. Podkreślił: 'Żądanie Rosji, aby Ukraina zrezygnowała z części Donbasu, jest to samo, co żądanie, aby USA zrezygnowały z Florydy' - stwierdza publikacja magazynu The Wall Street Journal.

Zanim zostanie zawarta umowa pokojowa, należy zakończyć ogień. O to również nalegał Friedrich Merz podczas szczytu w Waszyngtonie. Przypomniał, że ta inicjatywa wychodzi z USA i została poparta przez Kijów. Ale Putin od pół roku z różnych powodów odmawia zakończenia ognia. Merz wezwał partnerów do zjednoczenia się i wywarcia presji na Rosję w tej kwestii.


Czytaj także

Reklama