Kijowianie nie masowo przeprowadzają się za miasto: agent wyjaśnił przyczyny.

Kijowianie nie masowo przeprowadzają się za miasto: agent wyjaśnił przyczyny
Kijowianie nie masowo przeprowadzają się za miasto: agent wyjaśnił przyczyny

Jak informuje ТСН: Pomimo trudnej sytuacji w Kijowie, w tym ostrzałów oraz problemów z elektrycznością, ciepłem i dostawami wody, w obwodzie kijowskim nie obserwuje się znaczącego wzrostu popytu na domy podmiejskie. To świadczy o tym, że większość mieszkańców nie planuje masowo opuszczać stolicy.

Sytuacja na rynku nieruchomości

Agent nieruchomości Siergiej Sidorienko zauważył, że popyt na domy podmiejskie utrzymuje się na poziomie ubiegłego roku i ogólnie jest niski. Tylko małe domy cieszą się pewnym zainteresowaniem. Na przykład, porównując duży dom o powierzchni 300 metrów kwadratowych za 100 tysięcy dolarów z małym o powierzchni 110 metrów za tę samą cenę, ludzie wolą mniejszy.

Przyczyny niskiego popytu

Ekspert wyjaśnił, że duże przestrzenie są trudne do utrzymania i ogrzewania, co w obecnych warunkach jest niepraktyczne. Zauważył:

„Są domy o powierzchni 400-500 metrów, cena już spadła do takiego minimun — taniej się nie da. A i tak ludzie nawet się tym nie interesują.”

Kolejną przyczyną niskiego popytu jest to, że właściciele zazwyczaj chcą wynająć swoje domy na dłuższy okres, a nie na krótki, na przykład na trzy zimowe miesiące. Jak wyjaśnił Sidorienko:

„Na trzy miesiące nikt nie chce wynajmować — albo cena będzie o 50% wyższa, jeśli właściciel się zgodzi, albo będą to niewiele interesujące obiekty. Jeśli można podpisać umowę na rok, to na trzy miesiące nikt się nie zgodzi.”

Trudne warunki życia

Podkreślił również, że sytuacja w obwodzie kijowskim pozostaje trudna. W szczególności agent opowiedział:

„Dziś byłem na transakcji z klientami z jednej wsi w obwodzie kijowskim. Od czterech dni nie mają elektryczności, a aby wyjechać, musieli przez dwa dni odkopywać drogę razem z połową wsi.”

W ten sposób rynek nieruchomości podmiejskich w obwodzie kijowskim obecnie zmaga się z trudnościami z powodu niskiego popytu. Wielu mieszkańców stolicy nie śpieszy się z jej opuszczeniem, pomimo trudnych okoliczności. Problemy z zaopatrzeniem w energię oraz chęć właścicieli wynajęcia mieszkań na dłużej ograniczają możliwości zakupu i wynajmu, co wpływa na ogólną sytuację na rynku.


Czytaj także

Reklama