Trump zwiększa wojskową potęgę USA w odpowiedzi na sojusz dyktatorów.
Jak informuje inkorr.com: Prezydent USA Donald Trump zareagował na spotkanie liderów autorytarnych w Pekinie, nakazując Pentagonowi wzmocnienie możliwości wojskowych kraju.
'To była straszna konsekwencja braku amerykańskiego przywództwa i siły, co było widoczne na całym świecie', - zauważył sekretarz obrony Mike Gesell.
Trump postawił przed wojskowymi zadanie przygotowania sił zbrojnych, wzmocnienia odstraszania i unikania konfliktów zbrojnych.
'Nie dlatego, że dążymy do konfliktu. Nie - i jasno to zakomunikowaliśmy Chinom, Rosji i innym krajom', - wyjaśnił Gesell.
Zatem po spotkaniu dyktatorów w Pekinie amerykańska administracja podkreśla gotowość do możliwych konfrontacji z Rosją i Chinami, akcentując znaczenie odstraszania i odbudowy możliwości wojskowych.
Ta sytuacja świadczy o wzroście napięcia w stosunkach międzynarodowych, gdzie USA starają się wzmocnić swoją pozycję w obliczu aktywności reżimów autorytarnych. Władze USA podkreślają konieczność wzmocnienia możliwości obronnych, aby zapobiec eskalacji konfliktów w regionach strategicznego zainteresowania dla Ameryki.
Czytaj także
- Nowa strategia NATO dla Ukrainy. Rutte szykuje przełomowe rozwiązania
- Rozmowa Sybihy z Rubio przed szczytem w Évian: sukcesy armii ukraińskiej, zniszczenia dziedzictwa i pakt USA–Iran
- Zełenski odrzuca podróż do Moskwy na rozmowy z Putinem – proponuje inne miejsca spotkania
- Przełom na globalnym rynku ropy: USA i Iran podpisują porozumienie pokojowe
- USA wiąże pomoc dla Ukrainy z europejskim wsparciem w konflikcie z Iranem
- Po raz drugi z rzędu odwołano główną paradę floty w Petersburgu – oto powód

