Zeleński i Trump przeprowadzili 40-minutową rozmowę na temat obrony przeciwrakietowej, rosyjskich ataków i dróg do pokoju.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz prezydent USA Donald Trump przeprowadzili rozmowę telefoniczną 4 lipca 2025 roku, w Dzień Niepodległości USA. Rozmowa trwała około 40 minut i została określona przez szefa Biura Prezydenta Andrija Jermaka jako 'bardzo ważna i merytoryczna'.
Zełenski w swoim komunikacie w mediach społecznościowych określił rozmowę jako 'bardzo ważną i użyteczną', gratulując Trumpowi oraz amerykańskiemu narodowi Dnia Niepodległości i wyrażając wdzięczność za udzieloną pomoc. 'My na Ukrainie jesteśmy wdzięczni za wszelką udzieloną pomoc, która pozwala nam chronić życie ludzi i naszą niepodległość', podkreślił Zełenski.
Główne tematy rozmowy
Głównymi tematami rozmowy były rosyjskie ataki powietrzne oraz kwestie dostaw systemów obrony powietrznej dla Ukrainy. Według Zełenskiego prezydent Trump dobrze orientuje się w sytuacji na Ukrainie i omówił możliwości zwiększenia ochrony nieba.
Również przywódcy rozważali kwestie przemysłu obronnego oraz wspólnej produkcji. Przeprowadzenie wzajemnych zakupów i inwestycji, sytuacja dyplomatyczna oraz wspólna praca z innymi partnerami również weszły w porządek obrad rozmowy.
W trakcie rozmowy telefonicznej między prezydentami Ukrainy i USA omawiano ważne kwestie dotyczące bezpieczeństwa i współpracy między krajami, w tym rosyjskie ataki powietrzne oraz kwestie przemysłu obronnego. Spotkanie tych liderów stanowi ważny krok w kierunku dalszego rozwoju współpracy między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi.
Czytaj także
- Największy w historii Francji pokaz sił: Zełenski i przywódcy koalicji w Paryżu
- FBI udaremniło spisek na życie Trumpa: oskarżonym grozi zarzut terroryzmu
- Teheran straszy prezydenta USA po śmierci generała: rozmowy w Katarze wiszą na włosku
- Ukraina i Mołdawia chcą rozpocząć negocjacje akcesyjne we wszystkich pięciu obszarach
- Postępy w rozmowach o dronach z USA – Zełenski mówi o przełomie
- Parlament Europejski wzywa Kijów i Warszawę do zgody w sporze o UPA

