Kijowski Centrum Perinatalne zarabia na ciężarnych przez firmę-widmo: śledztwo.
Jak informuje ТСН: Na Ukrainie, gdzie z powodu wojny poziom urodzeń spadł o 36%, każde nowe życie nabiera strategicznego znaczenia. Państwo pokrywa koszty porodów i prowadzenia ciąży, jednak w warszawskim centrum perinatalnym, wcześniejszym znanym jako 5. szpital położniczy, wykryto wątpliwe praktyki zarabiania na pacjentkach ze strony prywatnej firmy.
Dziennikarze "Chapuha.ua" przeprowadzili śledztwo dotyczące firmy "Medlife Plus", zarejestrowanej pod adresem placówki komunalnej na prospekcie Łobanowskiego 2.
Schemat "Medlife Plus": pacjenci płacą prywatnemu TOW za usługi publicznego szpitala
Pacjentki centrum perinatalnego dzielą się niespodziewanymi paragonami. Za komfortowe warunki po cesarskim cięciu kobiety zmuszone są płacić nie szpitalowi, a na konto prywatnej firmy.
„Jedyną rzeczą, za którą płaciłam, była sala o podwyższonym komforcie po cesarskim cięciu — 10 500 UAH za 3 dni. Wszystko przez terminal, kartą. Ale warunki były takie, jakbyśmy wróciły 20 lat wstecz. Byłam w szoku — takie pieniądze, a komfortu zero.”
Inna Iwanenko, dyrektorka BFN „Pacjenci Ukrainy”, zauważyła:
„To wydaje się podwójnym wymuszaniem pieniędzy. Za podstawowe prowadzenie ciąży już zapłaciło państwo z naszych podatków. A gdy w placówce komunalnej przynoszą paragon jeszcze na 16 tysięcy hrywien — to jest przedmiotem śledztwa kryminalnego.”
Klinika-widmo: gdzie się znajduje
Dziennikarka Jana Kochkurova próbowała znaleźć biuro TOW „MDC Medlife Plus”. Na stronie internetowej firmy podano adres szpitala i numer telefonu, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna:
Kiedy dzwonią na numer "Medlife", słuchawkę podnosi w oddziale ginekologii konserwatywnej publicznego szpitala. Tam o prywatnej klinice "nic nie słyszeli".
Na terenie szpitala nie ma żadnej tablicy ani wskaźnika "Medlife Plus". Pracownicy i farmaceuci zapewniają, że taka placówka tu nie istnieje.
Szef "Medlife" Siergiej Dorofiejew podczas napiętej rozmowy obiecał przeprowadzić "wycieczkę" i udzielić wyjaśnień, ale później zniknął, nie odpowiadając na telefony, a z strony kliniki zniknęły wszystkie cenniki.
Dyrektor centrum perinatalnego Dmytro Howsiejew, który kieruje placówką od kilku lat, odmówił odpowiedzi na bezpośrednie pytania.
„Nie mam dla was odpowiedzi. Nie wiem o korupcji i nie wiem o firmie „Medlife Plus”. Przeszkadzacie mi w pracy.”
Milionowe przetargi i sprawy kryminalne
Oprócz „biznesu salowego”, kierownictwo centrum figuruje w sprawie karnej dotyczącej zakupów publicznych. Zgodnie z danymi dochodzenia, Dmytro Howsiejew i jego zastępca Siergiej Tyszczenko ustalili schemat przywłaszczenia funduszy budżetowych.
„Dyrektor KNP „Centrum Perinatalne w Kijowie”, działając w porozumieniu z innymi osobami pełniącymi funkcje publiczne, nawiązał mechanizm przywłaszczenia funduszy podczas zakupów wyrobów medycznych.”
Śledczy twierdzą, że urzędnicy przez komunikatory otrzymywali instrukcje, jak odrzucać oferty konkurentów, nawet jeśli były tańsze o 300 tysięcy hrywien. Dochodzenie trwa.
Majątki kierownika: dom na syna, auto na żonę
Póki w szpitalu zbierają pieniądze od rodzących, w deklaracji Dmytra Howsiejewa pojawiają się ciekawe obiekty. Dziennikarze odkryli, że codziennie korzysta z luksusowego samochodu, który nie został wskazany w deklaracji (może jest zarejestrowany na nową żonę lub partnerkę, z którą ma niezarejestrowane stosunki). Ma też dom pod Kijowem o powierzchni prawie 500 metrów kwadratowych, zarejestrowany na syna.
„Z transportem Howsiejewa, wyraźnie, nie jest łatwo. W publikacjach i mediach społecznościowych pojawia się informacja o strasznej katastrofie drogowej w stolicy, w której być może brał udział i dyrektor centrum perinatalnego.”
Ta sytuacja z 'Medlife Plus' budzi obawy dotyczące etyki usług medycznych na Ukrainie i możliwych nadużyć w systemie. Jeśli ujawnione fakty korupcji zostaną potwierdzone, może to prowadzić do poważnych konsekwencji zarówno dla kierownictwa centrum perinatalnego, jak i dla placówek medycznych ogólnie. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć, dokąd są kierowane zasoby, zwłaszcza w tak wrażliwej dziedzinie, jak opieka zdrowotna matki i dziecka.
Czytaj także
- Praca mediów w czasie wojny: jak dziennikarze rejestrują zbrodnie Rosji
- Rosja ma problem z gromadzeniem arsenału: irańskie drony używane w atakach są produkowane na bieżąco
- Korupcja w komisjach lekarskich: Policja ujawnia proceder na 200 milionów złotych
- 133 naruszenia w hodowli łososia w Maine: nowe śledztwo obnaża brak zmian
- Funkcjonariusze jednostki wojskowej zawyżyli ceny agregatów o 14% – straty dla budżetu państwa
- Afera w ukraińskiej zbrojeniówce: dziennikarka ujawnia nieprawidłowości wokół Fire Point

