SBU prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnej szkoły w kijowskim klasztorze: co wiadomo.

SBU prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnej szkoły w kijowskim klasztorze: co wiadomo
SBU prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnej szkoły w kijowskim klasztorze: co wiadomo

Jak informuje ТСН: Ukraińska Służba Bezpieczeństwa rozpoczęła śledztwo w sprawie nielegalnej działalności nielegalnej szkoły, która działa na terenie klasztoru UOP (MP) "Golosijewska Pustynia".

Z informacji SBU wynika, że "SBU bada możliwą przestępczą działalność na terenie klasztoru UOP (MP) 'Golosijewska Pustynia' w ramach postępowania karnego. Postępowanie przygotowawcze trwa."

Co mówią nauczyciele

Państwowa Służba Jakości Edukacji również sprawdzi informacje opublikowane przez "Śledztwo. Info", dotyczące możliwego istnienia nielegalnej instytucji edukacyjnej w Kijowie i prawdopodobnych naruszeń w tej dziedzinie. "Państwowa Służba Jakości Edukacji Ukrainy zapoznała się z dziennikarskim śledztwem 'Śledztwo. Info', które wskazuje na możliwe funkcjonowanie nielegalnego ośrodka edukacyjnego w Kijowie oraz na prawdopodobne naruszenia prawa w dziedzinie edukacji... Państwowa Służba Jakości Edukacji przeprowadzi weryfikację faktów przedstawionych w reportażu," — mówi komunikat.

Przedstawiciele służby podkreślili, że w ramach pełnoskalowej wojny wszelkie przejawy antypaństwowej ideologii w środowisku edukacyjnym stanowią poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa narodowego.

Minister edukacji Oksen Lisowy również zaznaczył, że zostaną sprawdzone działania kierowników i nauczycieli związanych z nielegalną szkołą. "Sam fakt istnienia w Kijowie nielegalnej szkoły, która wychowuje dzieci w duchu 'ruskiego miru', w czwartym roku pełnoskalowej wojny — sytuacja, która nie ma żadnych wytłumaczeń. W stolicy państwa, które walczy o przetrwanie, coś takiego jest nie tylko niedopuszczalne — to bezpośrednie zagrożenie dla dzieci i państwa, w którym żyją," — podkreślił.

Minister wydał polecenie sprawdzenia instytucji edukacyjnych, w których dzieci formalnie były zarejestrowane jako uczniowie, ale faktycznie uczęszczały do nielegalnej szkoły. "Osobno i w sposób zasadniczy" zostaną sprawdzone działania wszystkich, którzy są zaangażowani w tę działalność.

"Na podstawie wyników kontroli muszą zostać podjęte konkretne, surowe decyzje w sprawie organizatorów oraz osób, które faktycznie prowadziły te zajęcia. Chodzi nie tylko o ustalenie, czy odpowiednie instytucje mają prawo do świadczenia usług edukacyjnych, ale także o przekazanie materiałów do organów ścigania. W tej sytuacji swoją ocenę również musi wydać SBU, mając na uwadze, że podobne działania mogą zawierać cechy działalności wywrotowej," — podsumował minister edukacji.

Zgodnie z informacjami dziennikarzy, w klasztorze UOP Patriarchatu Moskiewskiego "Golosijewska Pustynia" w Kijowie funkcjonuje nielegalna szkoła, która kształtuje w dzieciach wrogą ideologię. Okazało się, że w tej nielegalnej szkole uczniowie uczą się rosyjskiego języka, który w rozkładzie oznaczony jest jako "słowiański", śpiewają radzieckie piosenki i zapoznają się z literaturą rosyjską.

Sytuacja wokół nielegalnej szkoły w "Golosijewskiej Pustyni" wywołała znaczną reakcję. Władze i instytucje edukacyjne starają się reagować na wyzwania, jakie stawia antypaństwowa działalność w warunkach wojny. Dalsze śledztwa i kontrole kładą nacisk na zapewnienie bezpieczeństwa oraz ochronę dzieci przed wpływami ideologicznymi, co jest niezwykle ważne w tym trudnym czasie.


Czytaj także

Reklama