Miejska ochrona Kijowa w centrum skandali: dokąd idą miliony hrywien.

Miejska ochrona Kijowa w centrum skandali: dokąd idą miliony hrywien
Miejska ochrona Kijowa w centrum skandali: dokąd idą miliony hrywien
Organizacja komunalna 'Miejska ochrona' odpowiada za bezpieczeństwo obiektów komunalnych w Kijowie i patroluje stołeczne parki. Utrzymanie tej organizacji w tym roku kosztować będzie kijowian niemal miliard hrywien. Jednak ani finansowanie, ani forma, ani odważne wypowiedzi nie zapobiegają skandalom i problemom.

Po tym, jak funkcję szefa 'Miejskiej ochrony' objął Serhij Czernyszew, były szef policji w Horliwce, w organizacji zaczęły dziać się dziwne wydarzenia. Niektórzy pracownicy mówili o niewypłacanych pensjach, wymyślonych wewnętrznych dochodzeniach i prześladowaniach.

Co więcej, według słów przewodniczącego stałej komisji Rady Miejskiej Kijowa ds. budżetu Andrieja Witrenki i aktywisty społecznego, weterana Olega Symoroza, 'Miejska ochrona' ochraniała wątpliwe instytucje. Centralnym punktem skandalu stał się dom publiczny Tootsie Gentlemen's Club, zlokalizowany w budynku mera Kijowa Witalija Kliczki.

  • Jak 'Miejska ochrona' wykorzystuje miliony hrywien jako darowizny dla swoich wolontariuszy
  • Jak Rada Miejska Kijowa wspiera członków 'Miejskiej ochrony' na rynku usług ochroniarskich;
  • Dlaczego urząd antymonopolowy po raz drugi zalecił Radzie Miejskiej Kijowa wstrzymanie działań naruszających przepisy prawa o konkurencji.

Niedawno deputowany Andrij Witrenko zauważył, że Rada Miejska Kijowa de facto nie pracuje już od kilku miesięcy. Wcześniej wskazywał na to, że mer miasta Kliczko kontroluje mianowania, zwolnienia i działania pracowników Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej.

W nowym odcinku 'Nasza sprawa' ujawniono kontrowersyjne wydarzenia związane z działalnością organizacji komunalnej 'Miejska ochrona', która powinna zapewniać bezpieczeństwo obiektów komunalnych i pomagać weteranom. Jednak zamiast troski o finansowanie i konfliktowe sytuacje, jakie powstają w organizacji, te stają się przedmiotem wątpliwych dochodzeń i drwin.


Czytaj także

Reklama