MSZ potępiło wizytę Woody'ego Allena w Moskwie: podano przyczynę skandalu.

MSZ potępiło wizytę Woody'ego Allena w Moskwie: podano przyczynę skandalu
MSZ potępiło wizytę Woody'ego Allena w Moskwie: podano przyczynę skandalu

Jak informuje inkorr.com: Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy wyraziło potępienie dla udziału amerykańskiego reżysera Woody'ego Allena w Moskow International Film Week, uznając jego wizytę za zniewagę pamięci ofiar rosyjskiej agresji. Wraz z Allenem na wydarzenie przybędą Emir Kusturica i Mark Dacascos, którzy już wcześniej wyrażali sympatię do Kremla.

Dyplomaci podkreślili, że udział w festiwalu, który łączy zwolenników Putina, jest milczeniem na temat zbrodni wojennych Rosji przeciwko Ukrainie. MSZ uważa, że kultura nie powinna być używana do wybielania zbrodni ani propagandy. Dyplomaci zaznaczyli, że Kusturica i Dacascos publicznie wspierali rosyjską politykę przez prawie 8 lat. Reżyserzy filmowi nie odpowiedzieli na reakcję ukraińskich władz w związku z ich uczestnictwem w festiwalu.

Reakcja na głośne skandale

Ważne jest, aby pamiętać, że wszyscy troje artystów byli zaangażowani w głośne skandale, które wykraczały poza przemysł filmowy, w tym oskarżenia o molestowanie dzieci, które kierowano do Allena. Ukraińscy dyplomaci podkreślili, że sfera kultury często staje się narzędziem walki politycznej, jak miało to miejsce z niemieckimi aktywistami, którzy protestowali przeciwko rosyjskiej piosenkarce i jej obrońcy.

Ukraina potępiła udział Woody'ego Allena, Emira Kusturicy i Marka Dacascosa w Moskow International Film Week, uznając to za zniewagę dla ofiar rosyjskiej agresji oraz milczenie na temat zbrodni wojennych Rosji. Ukraińscy dyplomaci podkreślają, że sfera kultury nie powinna stać się narzędziem politycznej propagandy. Przypomnijmy, że wszyscy troje reżyserów wzięli udział w głośnych skandalach, ale nie wycofali swojego uczestnictwa w festiwalu.

Po tym, jak ukraińscy dyplomaci potępili udział reżyserów w moskiewskim festiwalu, sytuacja ta dodała napięcia w ukraińsko-rosyjskich relacjach, podkreślając nieakceptowalność propagandy i milczenia na temat zbrodni.

Czytaj także

Reklama