Sąd Najwyższy USA rozpatrzy sprawę o prawa sportowców transpłciowych: co to oznacza.
Jak informuje Vox: Kwestia praw sportowców transpłciowych w sporcie szkolnym zawsze stanowiła jeden z najtrudniejszych wyzwań prawnych dla obrońców praw osób transpłciowych.
Precedensy Sądu Najwyższego dotyczące praw transpłciowych okazują się szczególnie niekorzystne dla tych, którzy kwestionują przepisy zabraniające transpłciowym kobietom udziału w kobiecych drużynach sportowych. Polityczny aspekt tej sprawy jest skomplikowany dla osób transpłciowych, ponieważ sędziowie w Sądzie Najwyższym mają przeważnie republikańskie poglądy, a w zeszłym roku głosowali za zakazem dla transpłciowych nastolatków uzyskiwania opieki medycznej potwierdzającej ich tożsamość płciową.
Dlatego prawdopodobnie większość sędziów podejmie decyzję w sprawach Little v. Hecox lub West Virginia v. B.P.J., że państwa mogą zabraniać transpłciowym kobietom gry w kobiecych drużynach na poziomie szkół średnich lub college'ów. Obie sprawy trafią do sądu, choć istnieje prawdopodobieństwo, że sprawa Hecox zostanie odrzucona, ponieważ powódka twierdzi, że sytuacja już nieaktualna.
Kluczowe aspekty
- Kwestionowanie udziału transpłciowych kobiet w sporcie szkolnym lub college'owym pozostaje jednym z najtrudniejszych zagadnień prawnych dla obrońców praw osób transpłciowych.
- W sprawie Bostock v. Clayton County Sąd Najwyższy orzekł, że przepisy zakazujące dyskryminacji ze względu na 'płeć' w zatrudnieniu rozciągają się na pracowników transpłciowych.
- Jednak dyskryminacja ze względu na płeć w sporcie pozostaje dozwolona, ponieważ drużyny zazwyczaj mają ograniczenia płciowe, więc precedens Bostock nie ma tutaj zastosowania.
Aby zrozumieć, z jakimi trudnościami borykają się prawnicy sportowców transpłciowych w sprawach Hecox i B.P.J., warto zapoznać się z wyrokiem w sprawie Bostock v. Clayton County (2020) – jedyną dużą wygraną dla transpłciowych Amerykanów. Sąd ustalił, że federalne prawo zakazujące dyskryminacji w zatrudnieniu na podstawie 'płci' chroni pracowników LGBTQ.
Choć Bostock uznał, że termin 'płeć' odnosi się do 'biologicznych różnic między mężczyzną a kobietą', doszedł do wniosku, że 'niemożliwe jest dyskryminowanie osoby z powodu jej homoseksualizmu lub transpłciowości, nie dyskryminując jej z powodu płci'.
Jednak ta logika nie ma zastosowania w sporcie, ponieważ prawo zezwala na tworzenie drużyn sportowych dzielących według płci. Jeśli biuro próbowałoby podzielić swoich pracowników na męskie i żeńskie 'drużyny', byłoby to nielegalne. Jednak szkoły mogą, a zazwyczaj mają, oddzielne drużyny sportowe dla mężczyzn i kobiet.
Zatem transpłciowi powódcy muszą udowodnić, że są chronieni przed dyskryminacją z powodu ich transpłciowości, a nie tylko z tego powodu, że są mężczyznami lub kobietami. Choć Sąd Najwyższy uznał niegdyś, że zwykła dyskryminacja płciowa przez rząd zazwyczaj jest zabroniona przez Konstytucję, nigdy nie uznał transpłciowych Amerykanów za chronionych wyłącznie z powodu ich tożsamości transpłciowej.
Tymczasem niektórzy obecni sędziowie już wyrazili opinię, że transpłciowe osoby nie mają konstytyucyjnej ochrony. Sędzia Amy Coney Barrett napisała odrębną opinię w sprawie United States v. Skremetti (2025), twierdząc, że tak nie jest. Inny znak dla transpłciowych sportowców - sędzia Brett Kavanaugh podczas ustnego przesłuchania sprawy Skremetti wyraził obawy, że przyznanie większej konstitucyjnej ochrony transpłciowym kobietom może zniweczyć kwestię sprawiedliwości i bezpieczeństwa dla niektórych kobiet-sportowców.
Realistycznie mówiąc, transpłciowi sportowcy mogą napotkać trudne czasy w Sądzie Najwyższym.
Co z Hecox i B.P.J.?
Pozwy w sprawach Hecox i B.P.J. są dość umiarkowane. Orzeczenia nie wymagają, aby wszystkim transpłciowym sportowcom zezwolono na grę w kobiecych drużynach sportowych, a jedynie pewnej grupie, która, ich zdaniem, nie ma przewagi konkurencyjnej.
Pozew w sprawie B.P.J., której tożsamość ujawnia się tylko przez inicjały ze względu na młody wiek, jest uczestniczką lekkoatletyki w szkole średniej. Według jej słów, 'przeszła w młodym wieku' i 'otrzymała leczenie opóźniające rozwój płci oraz estrogen potwierdzający płeć', więc nigdy nie przeszła męskiego rozwoju płci. Pozew w sprawie Hecox - Lindsay Hecox, była studentka-sportowiec, która otrzymuje leczenie obniżające testosteron i wspierające estrogen, a która twierdzi, że 'ma poziomy testosteronu typowe dla cisgenderowych kobiet' (Hecox jest też studentką college'u, która obecnie nie gra w żadnej drużynie i twierdzi, że nie ma zamiaru grać w college'u, dlatego twierdzi, że jej sprawa jest nieaktualna).
Żaden z powodów nie twierdzi, że wszyscy transpłciowi mężczyźni powinni mieć prawo grać w sporcie w szkołach średnich lub college'ach. Zamiast tego dążą do wyroku sądowego, który dotyczy transpłciowych kobiet z poziomami testosteronu przypominającymi cisgenderowe kobiety. Ich prawnicy argumentują, że ta podgrupa transpłciowych kobiet 'nie ma przewagi sportowej' nad cis płciowymi kobietami.
Stan Idaho, który jest pozwanym w sprawie Hecox, podnosi znaczną ilość argumentów w swoim briefie, które podważają to stwierdzenie. Opierają się głównie na zeznaniach Gregory'ego Browna, profesora nauk o ćwiczeniach, którego profesjonalna strona internetowa przedstawia go jako 'naukowego doradcę dla Turning Point USA'. Tymczasem powódcy opierają się na zeznaniach profesora Josha Safera, endokrynologa, który zeznawał w sądzie, że 'istnieje medyczny konsensus, że różnice w testosteronie są głównym znanym czynnikiem wpływającym na różnice w wynikach sportowych między elitywnymi mężczyznami a kobietami sportowcami'.
Dla sprawiedliwości, jednym z głównych argumentów powódców w Sądzie Najwyższym jest to, że to nie jest miejsce, w którym należy rozstrzygać spór między profesorami. Sądy w sprawach Hecox i B.P.J. uznały zeznania Safera za bardziej przekonujące niż zeznania Browna. A sądy apelacyjne, takie jak Sąd Najwyższy, zazwyczaj nie kwestionują ustaleń faktów sądu niższej instancji, chyba że są one 'oczywiście błędne'.
Jednak ten Sąd Najwyższy prawdopodobnie nie przyzna przewagi sądom niższych instancji jedynie na podstawie zasad postępowania cywilnego. W sprawie Kennedy v. Bremerton School District (2022), dotyczącej publicznego trenera szkolnego, który włączał modlitwy i inne chrześcijańskie rytuały podczas treningów, republikańska większość sądu stworzyła sztuczną grupę faktów, aby uzasadnić decyzję na korzyść tego trenera – a nawet bronili tych fałszywych faktów, gdy sędzia Sonia Sotomayor przedstawiła dowody zdjęciowe, że republikańscy sędziowie nie mówili prawdy. W sprawach związanych z różnicami medycznymi, republikańscy sędziowie często twierdzą, że legislatura ma szeroki margines swobody, jeśli istnieje 'medyczna niepewność'.
I nawet jeśli Sąd Najwyższy uzna, że ustalenie sądu niższej instancji, że Safer ma bardziej dokładne wyobrażenie o tym, jak testosteron wpływa na wyniki sportowe niż Brown, wynik tej walki profesorów ma znaczenie tylko wtedy, gdy prawnicy będą w stanie przekonać większość sędziów, że transpłciowe osoby mają zwiększoną ochronę zgodnie z Konstytucją.
Krótkie podsumowanie podwyższonej kontroli
Ogólnie rzecz biorąc, rządy mogą dyskryminować. Mogą dyskryminować niewłaściwych kandydatów i preferować wysoko wykwalifikowanych, decydując, kogo zatrudnić. Mogą dyskryminować bogatych na korzyść biednych przy ustalaniu, kto dostaje wsparcie społeczne. I mogą dyskryminować przestępców na korzyść osób przestrzegających prawa, decydując, kogo uwięzić.
Większość przepisów wprowadza pewne rodzaje różnic między ludźmi, do których się odnoszą, a tymi, którzy nie są objęci ich zakresem. Konstytucja zazwyczaj zezwala na taką dyskryminację, nawet jeśli istnieją dowody naukowe, że dany przepis dyskryminuje z nieuzasadnionych powodów.
Jednak są formy dyskryminacji, które zazwyczaj nie są dozwolone. Przepisy dyskryminujące z powodu rasy, płci lub religii podlegają 'podwyższonej' kontroli zgodnie z Konstytucją. Szczegóły tego, jak ta kontrola działa, często zależą od rodzaju dyskryminacji – Konstytucja poddaje w większym wątpliwości dyskryminację ze względu na rasę niż dyskryminację ze względu na płeć, ale większość przepisów, które podlegają podwyższonej kontroli, przegrywa.
Sąd Najwyższy orzekł w sprawie United States v. Virginia (1996), że 'strona, która pragnie potwierdzić działania rządu na podstawie płci, musi wykazać 'wyjątkowo przekonujące uzasadnienie' dla takiej klasyfikacji'.
Jak Sąd określa, jakie formy dyskryminacji są dozwolone, a które podlegają konstytucyjnemu wątpliwości? Główne pytanie w zgodności z wcześniejszymi orzeczeniami Sądu polega na tym, czy dana grupa była historycznie poddana dyskryminacji, która 'nie ma związku z zdolnością do działania lub przyczyniania się do społeczeństwa'.
Sąd także czasem rozważa inne czynniki: czy grupa prezentuje 'oczywiste, niezmienne lub odróżniające cechy, które definiują ją jako odrębną grupę', czy grupa jest politycznie bezsilna. Jednak te czynniki mają mniejsze znaczenie. Dyskryminacja z powodu religii jest konstytyucyjnie podejrzana, nawet jeśli ludzie mogą zmieniać swoją religię. Kobiety oraz osoby kolorowe nie straciły swojej ochrony konstytyucyjnej, nawet jeśli w porównaniu do kobiet i mniejszości etnicznych w przeszłości zyskały władzę polityczną.
Prawnicy reprezentujący powodów w sprawach Hecox i B.P.J. podnoszą przekonujące argumenty, że dyskryminacja ze względu na tożsamość płciową powinna podlegać podwyższonej kontroli. W briefie przytaczają przykłady historycznych przepisów wymierzonych przeciwko osobom transpłciowym. Ponad dwadzieścia miast w USA, w tym dużych miast jak Chicago, wcześniej zakazywało 'transwestytów'. Inne przepisy były skierowane przeciwko barom, które obsługiwały 'kobiece imitatory'. Prawnicy twierdzą także, że Stany Zjednoczone faktycznie zabroniły osobom transpłciowym imigracji.
Tożsamość płciowa człowieka ma mało wspólnego z jego zdolnością do przyczyniania się do społeczeństwa. Jak zauważają prawnicy powodów, 'bycie transpłciowym nie zmniejsza zdolności do bycia prawnikiem, inżynierem, rolnikiem czy lekarzem'. W historii USA tylko jedna otwarcie transpłciowa osoba była członkiem Kongresu – i nawet nie zakończyła kadencji.
Czy to wystarczy dla Sądu Najwyższego? Najprawdopodobniej nie. Sędzia Barrett, na przykład, w swoim zgodzie z Skrmetti zaznaczyła, że 'w ciągu ponad czterdziestu lat nie uznano żadnych nowych konstytucyjnie chronionych klas'. Sprawy sądowe dotyczące praw gejów, na przykład, wyglądały tak, jakby aktywnie unikały pytania o dyskryminację ze względu na orientację seksualną, nawet gdy znajdowały inne powody, by orzekać na ich korzyść. Dlatego decyzja o dodaniu osób transpłciowych do chronionych grup byłaby niezwykłym krokiem ze strony Sądu Najwyższego.
Nawet jeśli Sąd uzna, że osoby transpłciowe mają tę ochronę, powodowie w sprawach Hecox i B.P.J. muszą jeszcze pokonać kolejny barierę.
Sądy czasem wspierają przepisy podlegające podwyższonej kontroli
Załóżmy, że prawnicy reprezentujący Hekox i B.P. przekonali większość sędziów, że dyskryminacja wobec osób transpłciowych jest równie ohydna jak dyskryminacja wobec kobiet, a przepisy dyskryminujące na podstawie tożsamości płciowej powinny podlegać podwyższonej kontroli. Większość przepisów pod tym nadzorem przegrywa, ale nie wszystkie.
Sąd w sprawie Virginia zauważył, że przepisy, które dyskryminują ze względu na płeć, są dozwolone, jeśli służą 'ważnym celom rządowym' i 'środki dyskryminacyjne stosowane są istotnie powiązane z osiągnięciem tych celów'.
Na przykład, jeden z przepisów, które dyskryminują ze względu na płeć, ale które pozwolono utrzymać, to przepisy dotyczące podziału mężczyzn i kobiet na różne drużyny w szkołach średnich lub wyższych. Ponieważ bardzo sportowi mężczyźni zazwyczaj przewyższają bardzo sportowe kobiety w sporcie, drużyny kobiece są niezbędne do zapewnienia kobietom możliwości gry. Gdyby istniały tylko drużyny dla kobiet, większość kobiet byłaby wykluczona ze sportu w szkołach średnich i college'ach, ponieważ nie mogłyby konkurować z mężczyznami.
Zatem nawet jeśli Hecox i B.P.J. mogą przekonać Sąd, że transpłciowe kobiety z niskim poziomem testosteronu nie mają przewagi konkurencyjnej nad cisgenderowymi kobietami, i nawet jeśli mogą przekonać Sąd, że przepisy dyskryminujące wobec osób transpłciowych podlegają podwyższonej kontroli, pozostaje jeszcze jeden barier, który należy pokonać. Prawo zazwyczaj zezwala szkołom na dzielenie drużyn sportowych na podstawie płci przy narodzinach, więc dlaczego transpłciowy sportowiec miałby mieć inny status niż cis sportowiec z podobnymi umiejętnościami sportowymi?
Prawnicy Hekox i B.P. mają przekonujący argument na to pytanie. Twierdzą, że 'sądy uznały, że podział według płci w sporcie może podlegać konstytucyjnym przepisom, jeśli mężczyźni i kobiety wciąż mają równe możliwości współzawodnictwa'. Oznacza to, że hipotetyczny cisgenderowy chłopak z niskim poziomem testosteronu nie napotyka trudności, ponieważ wciąż może spróbować swoich sił w męskiej drużynie. Z kolei transpłciowe kobiety, które doświadczają dysforii płciowej, nie mogą spróbować swoich sił w męskiej drużynie bez emocjonalnego dyskomfortu.
Ten argument przekonał sądy niższe. Jak zauważają prawnicy Hekox, jeden sąd doszedł do wniosku, że twierdzenie, że transpłciowe kobiety mogą grać w drużynach męskich, 'jest porównywalne do twierdzeń, że [osoby homoseksualne] nie doświadczają dyskryminacji w ramach ustawodawstwa zakazującego małżeństw jednopłciowych, ponieważ lesbijki i geje mogą poślubić kogoś przeciwnej płci' – argument, który Sąd Najwyższy odrzucił w sprawie Obergefell v. Hodges (2015).
Jednak nawet jeśli ten argument przekonał sądy niższe, nie jest jasne, czy przekona Sąd Najwyższy. Trzech obecnych sędziów wyraziło sprzeciw w sprawie Obergefell. Dwóch innych sędziów, Kavanaugh i Barrett, wyraźnie dało do zrozumienia, że nie popierają transpłciowych kobiet, które pragną brać udział w sporcie szkolnym. Razem to pięć głosów - większość w Sądzie Najwyższym.
W związku z tym zwolennicy inkluzyjności transpłciowej w sporcie szkolnym stają przed ogromnymi trudnościami w Sądzie Najwyższym. Wiele obecnych członków Sądu już zasugerowało, że odrzucają argumenty na rzecz transpłciowych osób w sprawach Hecox i B.P.J.. Nawet gdyby ci powódcy stanęli przed bardziej przychylnym składem sędziów, współczesna doktryna prawna nie zachęca do uwzględnienia transpłciowych osób w sferach, w których Konstytucja pozwala państwu traktować mężczyzn i kobiety różnie.
Czytaj także
- Sąd Najwyższy Ukrainy: zmiana stanowiska i pensji zgodna z prawem to nie mobbing
- Ponad 3 miliony złotych od Ukraińców na pojazdy dla żołnierzy – komu trafi wsparcie?
- Trzykrotny wzrost liczby pszczół na farmach słonecznych w Minnesocie – oto klucz do sukcesu
- Nawet w 2026 roku żołnierze dostaną pieniądze na wynajem – maksymalnie 6656 zł
- Emeryci zagrożeni utratą dodatków: które zmiany życiowe mogą wstrzymać świadczenia
- 12 czerwca w Charkowie tramwaje i trolejbusy staną – oto jak zmieni się komunikacja

