Podsłuch u szefa śledczych NABU. Kto za tym stoi i jaki był cel?.

Podsłuch u szefa śledczych NABU. Kto za tym stoi i jaki był cel?
Podsłuch u szefa śledczych NABU. Kto za tym stoi i jaki był cel?

Próba inwigilacji szefa wydziału śledczego NABU

Jak informuje Novyny.live: W lutym 2023 roku ujawniono próbę zainstalowania podsłuchu u kierownika wydziału detektywów Narodowego Biura Antykorupcyjnego. 10 lutego rzecznictwo NABU poinformowało o znalezieniu ukrytych urządzeń rejestrujących u szefa komórki zajmującej się korupcją w sektorze obronnym. W sprawie wszczęto już dochodzenie przedprocesowe. NABU to kluczowa instytucja w ukraińskim systemie walki z korupcją.

Charakter prowadzonych śledztw i reakcja szefa Biura

Wydział, którego szefa próbowano podsłuchać, prowadzi sprawy dotyczące nieprawidłowości przy zakupach dronów oraz bierze udział w śledztwie o kryptonimie 'Midas'. Za próbę inwigilacji odpowiadają funkcjonariusze jednej z innych jednostek służb państwowych. Dyrektor NABU Semen Krywonos ocenił, że jest to przejaw wywierania presji na śledczych.

«Jestem gotów przedstawić zarzuty, jeśli zostanie stwierdzona znamiona przestępstwa»

Semen Krywonos, dyrektor NABU

Biuro kontynuuje własne dochodzenie w tej sprawie, aby zapewnić przejrzystość i skuteczność swoich działań. Incydent ten unaocznia wyzwania, przed jakimi stoją służby antykorupcyjne w Ukrainie, zwłaszcza przy delikatnych śledztwach dotyczących obronności. Próba inwigilacji może wskazywać na chęć utrudnienia pracy śledczym i stanowi zagrożenie dla ich bezpieczeństwa oraz efektywności.

Dalsze działania NABU świadczą o determinacji instytucji w wykrywaniu i przeciwdziałaniu takim praktykom. Jest to istotny element walki o większą przejrzystość i rozliczalność w państwie.


Czytaj także

Reklama