Zeleński potwierdził morderstwo byłego przewodniczącego Rady Parubija we Lwowie.
Jak informuje inkorr.com: Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że były przewodniczący Rady Najwyższej Andrij Parubij zginął we Lwowie. Głowa państwa opublikowała tę informację w mediach społecznościowych po otrzymaniu raportów od ministra spraw wewnętrznych Ihora Klymenka oraz prokuratora generalnego Rusłana Krawczenki.
'Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Klymenko i prokurator generalny Rusłan Krawczenko właśnie złożyli raport na temat pierwszych okoliczności strasznego morderstwa we Lwowie. Zginął Andrij Parubij. Moje współczucia dla rodziny i bliskich. Wszystkie niezbędne siły i środki zostały zaangażowane do śledztwa i poszukiwania zabójcy', - napisał prezydent.
Okoliczności morderstwa
Zgodnie z informacjami, początkowo narodowa policja poinformowała o strzelaninie w dzielnicy Sykhiv w Lwowie w południe, ale wkrótce okazało się, że przestępstwo miało miejsce na ulicy Jewfrémowa 42, w dzielnicy Frankiwśk. Morderstwo miało miejsce o 12:10.
Według danych dziennikarzy, w Parubija strzelano osiem razy. Napastnik był ubrany jak kurier z usługi dostaw Glovo, nosił czarno-żółty kask i jechał na rowerze elektrycznym. Po strzelaninie zabójca schował pistolet w torbie i uciekł z miejsca zdarzenia. Na miejscu przestępstwa służby znalazły siedem łusek.
Śmierć byłego przewodniczącego Rady Najwyższej Andrija Parubija, o której poinformował prezydent, wywołała silne emocje w społeczeństwie. Okoliczności tego morderstwa wymagają starannego śledztwa w celu ustalenia winnych i zakończenia sprawy.
Czytaj także
- Prezydent Ukrainy w stolicy Belgii: rozmowy z NATO i kluczowe posiedzenie w sprawie wsparcia militarnego
- Szczyt G7 w Évian: Francja staje po stronie Kijowa w sprawie terytoriów
- Szczyt G7 we Francji: uzgodniono wzmocnienie obrony powietrznej i wsparcia energetycznego dla Ukrainy
- Szef Rady Europejskiej nawiązał poufny kontakt z Moskwą – unijni przywódcy szukają drogi do rozmów
- Co ustalili Zełenski i Lula na szczycie G7?
- Polska wyjaśnia, dlaczego nie przekazuje MiG-ów: te maszyny nie spełniają wymogów współczesnego pola walki

